Talenty, jakie musisz posiadać, żeby prowadzić biznes w 2018 roku - Urszula Marketing

Urszula Marketing

18 lipca 2018

Talenty, jakie musisz posiadać, żeby prowadzić biznes w 2018 roku

Wróćmy na moment wspomnieniami do przeszłości … (dla tych, którzy pamiętają jeszcze te czasy).

Kilka lat temu, otwierając swój biznes online, czy bloga, wystarczyło posiadać stronę internetową (i to bez własnej domeny i hostingu) i ewentualnie być obecną na jakimś forum internetowym. Nie było wówczas Instagrama, a Facebook służył jedynie do pokazywania rodzinie i kilku znajomym zdjęć ze ślubu, czy z ostatnich wakacji.

Zaraz mi powiesz, że to były bardzo zamierzchłe czasy, prawie epoka kamienia łupanego!

No dobrze. Fakt, było to już jakiś czas temu. Jeśli czytasz ten post i masz 18-25 lat, możesz nie znać takiego Internetu.

A pamiętasz te lata, kiedy wystarczyło pisać regularnie artykuły blogowe, wstawić raz na kilka tygodni post na fanpage’u i wysłać raz w miesiącu newsletter, żeby sprzedać spore ilości swoich produktów i mieć całkiem przyzwoite statystyki na blogu? To było, tak na oko, w 2012-13 roku – nie tak znowu dawno temu!

Aktualnie, status właściciela biznesu online lub blogera liczy się w multi-talentach kreatywnych, czy technologicznych. Nie wystarczy już znaleźć jakiś dobry pomysł na produkt, czy mieć lekkie pióro do pisania, a nawet regularnie pojawiać się w mediach społecznościowych. Aktualnie, aby wybić się, trzeba … o wiele, WIELE więcej!

Talenty, jakie musisz posiadać, żeby prowadzić biznes w 2018 roku

(z przymrużeniem oka – dla wrażliwych i obrażalskich: nie czytać!)

1. Pomysł na produkt, który wymiata

Czyli nie wystarczy to, że masz fajny pomysł na kurs online, który pomoże innym osobom w ich życiu zawodowym lub osobistym. Ten produkt bowiem nie może być tylko OK i być tylko „pomocnym” – on ma powodować opadanie koronek z jamy ustnej! Najlepiej, żeby taki kurs – lub inny produkt – zmieniał też całkowicie nasze życie oraz był „powiewem świeżości w świecie online” (cokolwiek to znaczy).

2. Produkt online stworzony w najlepszej oprawie

Dodatkowo, oczekiwania względem takiego produktu elektronicznego podniosły się. Tworzenie kursu online wyłącznie w jednej formie (np. pisemnej) stawia jego autora w złym świetle. Dane szkolenie wrzucane jest na tę niższą półkę produktów internetowych. Aktualnie, kurs musi zawierać: moduły w formie wideo, dołączone do niego audio, dołączone do tego pdf’y, czyli formę pisemną, ćwiczenia do każdej z lekcji, bonusy do kontentu kursu, … i Bóg wie jeszcze co!

3. Talent do pisania w lekki sposób, ale praktycznie i dogłębnie

W 2018 roku nie wystarczy już umieć pisać posty blogowe, a nawet dobrze je pisać. Posty na blogu mają być dziś bowiem głębokie i poruszać mocne tematy, wręcz powodować gęsią skórkę u czytelnika – ale z drugiej strony należy je przedstawiać lekko i z humorem, żeby czytający nie czuł przygnębienia. Mam nadzieję, że zanotowałaś to sobie na przyszłość?

Zapomniałam też o tym, iż aktualnie, profesjonalne treści to długaśne artykuły blogowe – na ok. 3000 słów (coś, jak ten, na którym właśnie skupiasz swoją uwagę). Nie ma szybkiego przelewania myśli w skondensowanej formie – masz rozkminiać swoje myśli i praktyki na kilka stron!

4. Talent do fotografii

Instagram przechwycił od Facebooka status „Pana i Władcy” mediów społecznościowych, skradł pomysł na Insta Stories od Snapchata (RIP Snapchat), a teraz też przejmuje powoli ideę YouTuba, jeśli chodzi o posiadanie własnego kanału telewizyjnego (patrz: IGTV). Ta platforma zawładnęła naszymi zmysłami do tego stopnia, że zajmuje aktualnie jedno z głównych miejsc w życiu codziennym wielu z nas.

Ludzie chodzą po ulicach z nosem wlepionym w ich telefony praktycznie non-stop. Z pewnością sprawdzają skrzynki email oraz ich profile społecznościowe, ale dam sobie uciąć paznokcie prawej ręki, że większość czasu spędzają na Instagramie.

Dlatego, talent fotograficzny oraz edytorski (podobno Lightroom jest teraz na szczycie, jeśli chodzi o program do edycji zdjęć) musisz mieć opanowany w najwyższym stopniu.

5. Talent filmowy

2018 rok jest uważany przez ekspertów od marketingu, rokiem wideo-marketingu. Wideo opanowuje Internet. Jest ono również gwarancją bliższych kontaktów z Twoją społecznością, klientami i czytelnikami, szybszym nawiązywaniem relacji, a co się z tym wiąże: wyższymi statystykami i zaangażowaniem ludzi.

Kłaniają się zatem Tobie: YouTube, Fb Live, Insta Live, Insta Stories, IGTv.

Hej, nie otwieraj tak szeroko oczu – wszystko jest możliwe do wykonania z odrobiną chęci!

Łap więc za kamerę/telefon i do dzieła, Jane Campion!

6. Brak wstydu w pokazywaniu życia osobistego

Pamiętasz to wideo na kanale BBC, gdzie podczas wywiadu na żywo z profesorem Robertem Kellym na temat ówczesnej sytuacji w Korei Południowej, nagle na wizję wparowały jego dzieci? Przechadzały się w tle tego Live, dopóki ich matka nie wbiegła z poślizgiem do pokoju łapiąc maluchy i wyprowadzając je na zewnątrz. Jeśli nie pamiętasz, to poniżej masz kadry z tego historycznego momentu w BBC.

(źródło zdjęcia)

Ten krótki moment, złapany w kadrze dał ogromnego kopa karierze prof. Kelly (który prawdę mówiąc, myślał, iż incydent raczej zakończy jego pracę na uniwersytecie).

Dlaczego tak się stało? Są tego dwa powody:

  • Ludzie z natury są podglądaczami i lubią rzucać okiem za kulisy życia innych (zobacz, jaką popularnością cieszą się Tv Reality!).
  • Wypadek Pana Kelly przedstawił go, jako człowieka z krwi i kości oraz tatę borykającego się z niesfornymi dziećmi – czyli osobę podobną do nas samych! To powoduje, że czujemy się jemu bliżsi i zaczynamy lubić go oraz darzyć zaufaniem.

W tej sytuacji, powiem jedno … bezwstydnie pokazuj to, co kryje się za ścianami idealnej blogerki lub odnoszącego większe lub mniejsze sukcesy biznesu online – największe wzięcie mają tu:

  • wpadki życiowe,
  • braki makijażu,
  • dyskusje na temat (wegańskich) przepisów + gotowanie ich na wizji
  • bieganie w piżamie lub w ręczniku na głowie.

Wszystko oczywiście kontrolowane! Nie, żeby wrzucać, jak leci. Pokazujesz to, co sama uważasz za najsmakowitsze dla Twoich obserwujących.

No dobrze, ale dosyć już tego bajdurzenia. Teraz coś na poważnie – taka rada od Cioci Uli:

Pamiętaj o tym, co jest najważniejsze w Twoim biznesie lub blogu! Media społecznościowe stanowią jedynie (świetne) narzędzia do promocji Twojej działalności, a nie ich główny trzon.

Niestety, aktualnie, wiele osób prowadzących biznesy i blogi o tym zapomina i spędza większość czasu pstrykając fotki, czy zastanawiając się nad tym, jak odnieść sukces na Instagramie, zamiast zabrać się za bazę ich działalności.

A wracając do talentów … jakie Ty z nich posiadasz lub chciałabyś posiadać? ;P

, , , , , ,

  • Zuza Łuczyńska

    Ula, pierwszy raz jestem na blogu i jestem zachwycona. Pomagasz! Dopiero zaczynam z własnym blogiem, strasznie się gubię, nie ogarniam wtyczek (przez wtyczki Cię znalazłam w google!), WordPress mnie wykańcza, turbo-multizadaniowość blogerów mnie przeraża, nie przepadam za Instagramem, ale coś czuję, że twoich porad będę się trzymać jak biblii 🙂 Minęło 15 minut, a ja już zawdzięczam Ci działającą wtyczkę na fajsbuka! Wiem, że to nie całkiem na temat, ale chciałam powiedzieć – dziękuję, dobrze, że są tacy jak Ty <3

    • Zuza, you made my day!! Ciesze się ogromnie, że mogłam pomóc. 🙂

  • Paweł Sójka

    Pani Ulu, co za wspaniały wpis! Myślę, że mimo wszystko najważniejszym talentem jest zrozumienie potrzeb innych ludzi, zrozumienie swoich klientów i wyjście na przeciw ich oczekiwaniom. Dawanie ludziom tego czego chcą i co potrzebują. Oczywiście, że można działać po omacku i domyślać się czego oczekują, ale po co! Kiedy wypuszczałem na rynek swój pierwszy produkt w 2014 roku stres zżerał mnie żywcem, chyba każdy przedsiębiorca, który kiedyś zaczynał mnie rozumie. Byłem młody, ambitny i chciałem mieć wszystko dopilnowane idealnie, nie mogłem sobie pozwolić na najmniejsze błędy. Postanowiłem zapytać się ludzi czego oczekują, czy mój produkt spotka się z ich zainteresowaniem, więc skorzystałem z usług serwisu http://www.badanie-opinii.pl i była to najlepsza decyzja w moim życiu, bo wszystkie wątpliwości zostały rozwiane, a rzeczy, które źle rozumiałem mogłem zmienić, zanim produkt poszedł w obieg. Naprawdę polecam ten serwis każdemu z całego serca!
    Pozdrawiam

    • Dziękuję Pawle za tak miły komentarz. :))

  • Ula H.

    Ula ! Jesteś prawdziwą mistrzynią w pisaniu treści blogowych oraz w budowaniu społeczności, a tym samym w przyciąganiu na bloga !!! To wszystko prawda. Dziś nie wystarczy już tylko pięknie pisać. Każdy ma telefon z internetem i oczekuje w tym internecie czegoś special !!!
    Pierwsze pytanie jakie dziś powinien zadać sobie początkujący bloger czy vloger – jest takie: czy chcę rozwijać swojego bloga i rozpatrywać go w kwestii biznesu ? Mnóstwo jest blogów hobbystycznych, pisanych przez ludzi, którzy wychowali się w epoce bez komputerów i w zupełności wystarcza im to, że raz na jakiś czas wstawią fotkę swojego hobby i coś o tym napiszą. Rozumiem, że o takich ludziach nie mówimy. Oni już odpowiedzieli sobie na pytanie dotyczące rozwoju bloga lub w ogóle go sobie nawet nie zadawali.
    Czytelników przyciąga inność i tak naprawdę trudno jest powiedzieć co to takiego, bo dla każdego może to być coś innego. Dlatego warto zastanowić się i określić swoich odbiorców. Pomysł na wprowadzenie treści osobistych, z życia wziętych jest bardzo dobry i sprawdza się doskonale. Sama go przetestowałam ( nie wiedząc nawet o tym ). Za każdym razem, gdy napiszę coś od serca, związanego z moimi przeżyciami – wzrasta liczba wyświetleń bloga i jest więcej komentarzy. To bardzo, bardzo miłe i budujące 🙂
    Przeraża mnie jednak to, że ludzie tak bardzo dużo czasu poświęcają na przebywanie w internecie, a zupełnie zanika życie realne… Czy to jest tego warte ? Dziś bloger musi się rozwijać, poznawać nowe techniki, uczyć się nowych rzeczy… Dla jednych to biznes, a dla innych przyjemność i tylko przyjemność. Pozdrawiam serdecznie :)))

  • Dziękuję Ula za ten tekst…
    Te nasze talenty to ogromne morze możliwości :). Niestety nie zawsze i nie wszędzie potrafimy nimi zarządzać. Często pod wpływem tłumu podejmujemy decyzje, za które później przychodzi nam zapłacić 😉 Dlatego tak ważne jest zatrzymywanie się, weryfikowanie działań i ewentualne wprowadzanie korekt. Chciałabym posiadać umiejętność koncentracji na rzeczach ważnych, Działać, nie porównując się z innymi. To trudne! Jestem właśnie na etapie tworzenia produktu, który tkwił we mnie już od kilku miesięcy. Wiem, że wypuszczenie go na rynek będzie dla mnie bardzo stresujące – mam nadzieję, że zachowam trzeźwy umysł i samodyscyplinę w działaniach 😀 Czego oczywiście życzę nie tylko sobie 😉

    • Niestety zbyt wiele czasu poświęcamy na podglądanie innych i porównywanie się. Powodzenia z nowym produktem!

  • Managerka Umów & RODO_IP

    Niestety, obecnie działania w sieci zajmują tak dużo czasu, że zaczyna go brakować na tę ważną merytorykę. Pytanie jednak czy ktoś jeszcze chce czytać treści merytoryczne… Czasami w to wątpię, ale na szczęście coraz więcej moich czytelników i oglądających wprost pisze, że chcę 😀 Ufff…

    • Ilona, wierz mi, że ludzie chcą to czytać. Zasypywani jesteśmy aktualnie z każdej strony “rozrywką”, która jest fajna, ale czy daje nam coś więcej w życiu, niż kilka minut/sekund radości (i też nie jestem pewna, czy to ta wartościowa radość, a raczej zabicie czasu). Pisz więc i dawaj merytorykę i wartość – to się opłaca!

  • kalopanax.pictus

    Świetny wpis! Zauważyłam własnie, że moje działania marketingowe to 80 % moich działań, a merytorycznych jedynie 20% ….

    • Zauważyłam to i u siebie (dlatego właśnie ten wpis). Zbyt wiele czasu spędzałam na tym, co mimo, że jest marketingiem, to jednak przynosiło mi ogromną stratę czasu i bardzo małe zyski.

  • Myinspirationss

    Oj pamiętam 2012/2013 najlepsze lata mojego bloga i społecznościowek. Teraz jest dużo trudniej. Świetny wpis, z humorem, ale przedstawiający dzisiejsze realia.

    • Było wówczas spokojniej. Ale może za 5 lat powiemy to samo o dzisiejszych czasach? ;))

  • A moim zdaniem nie ma gorszych czy lepszych czasów /pomijam oczywiście czas wojen itp./ W każdych czasach można znaleźć coś co powoduje ochy i achy. Ale to są odkrywcy i ich jest naprawdę niewielu, dlatego tylko garstka odnosi prawdziwy ten biznesowy sukces, bo sukces sam w sobie wcale nie musi wiązać się z kasą. Mamy ogromny wybór książek, filmów a i tak je oglądamy i czytamy chociaż często bywają podobne do siebie. Zmienia się też grupa odbiorców, dorasta młodzież i dzieci a oni są wychowani na telefonie i internecie więc nie mają takich oporów do wirtualnych produktów jak “dinozaury” i to jest również ten plus 😉

    • Masz rację. Każdy czas jest dobry, jeśli odpowiednio firma/bloger dostosuje się do niego. Chciałam jednak w tym wpisie przedstawić przesadne zachowania niektórych przedsiębiorczych osób, które też zbytnio skupiają się nie na tym, co najważniejsze w biznesie. 😉

  • Cześć,
    Czytając ten wpis dochodzę do wniosku, że w strasznych czasach żyjemy. Chyba jestem dinozaurem, bo dla mnie dobry produkt, to taki, który jest dobry, a nie który ma fajnego instagrama. Bo śliczne zdjęcia nijak nie świadczą o zawartości tego co kupujemy.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    • Dlatego też zrobiłam ten dopisek na końcu posta, w którym piszę o tym, co najważniejsze w działalności. Niektórzy bowiem zamiast skupić się na produkcie, skupiają się na lajkach i liczbie obserwujących. 😉

      • Niestety mam wrażenie, że takich osób jest naprawdę, naprawdę wiele. Dlatego chyba nigdy nie odniosę internetowego sukcesu. Chyba, że trafię na podobne do mnie dinozaury 🙂
        Pozdrawiam,
        Kasia

  • Ula, po prostu w punkt, bloger – czlowiek orkiestra. Pana Kelly caly swiat wlasnie poznal dzieki jego niesfornym dzieciom, a nie dzieki jest wiedzy… Takie mamy czasy ha ha ha

    • Tak jest! Człowiek orkiestra to dobre sformułowanie. :DDD