Organizacja czasu w mediach społecznościowych

Urszula Marketing

11 maja 2015

Najlepsza organizacja czasu w mediach społecznościowych

Czy zastanawiałaś się kiedyś, ile czasu spędzasz, wpatrzona w ekran komputera, tabletu, telefonu…? Z pewnością tak i wiesz już, że w Internecie przebywasz troszeczkę za długo. Ale czy znasz dokładną liczbę trwonionych godzin? Jaka jest, więc najlepsza organizacja czasu w mediach społecznościowych dla naszej działalności blogowej lub biznesowej?

Podobno tracimy 4 lata życia, przewijając palcem aplikacje, pisząc smsy i sprawdzając ilość lajków na Facebooku. 4 LATA!! Co można byłoby zrobić przez te 1460 dni?!

Płaczemy na profilu Twittera, że brakuje nam tych kilku godzin dziennie na skończenie projektów zawodowych, ogarnięcie życia, a nawet zabawę z dziećmi czy spotkania z przyjaciółmi. 35 040 godzin – tyle zyskujemy, odkładając na bok iPhon’a czy zamykając media społecznościowe (a przede wszystkim – Facebooka). To ogromna ilość rozmów z ukochanym, układania puzzli z córeczką, spacerów po lesie, oczyszczania głowy sportem, czytania pasjonujących książek, pomagania innym, a na dodatek kilkadziesiąt, jeżeli nie kilkaset, godzin, umożliwiających rozwijanie biznesu, pisanie bloga i zmianę życia na lepsze. Nawet odejmując od całości 8 godzin snu każdego dnia (czyli 11 680 w ciągu 4 lat), nadal dysponujemy 23 360 godzinami życia – to ponad 23 tysiące godzin na łapanie oddechu i odczuwanie tych wszystkich niesamowitych emocji! Dużo, prawda?

Nie piszę, że trzeba całkowicie zaprzestać pracy na platformach społecznościowych jako bloger czy kreatywny artysta; ważne jest jednak ograniczenie swojej obecności.

Każdy mały biznes powinien być widoczny w mediach społecznościowych – Facebook, Twitter, Pinterest czy Instagram stanowią swoiste drogowskazy, pokazujące ludziom, gdzie znaleźć bloga czy stronę. Budują również określone uczucia wśród publiki – czytaj: kreują Twoją markę.

Jak zatem pracować, odłączając się regularnie od technologii?

IMG_0050_z350

1. Zadaj sobie pytanie: DLACZEGO?

Dlaczego potrzebuję Facebooka/Twittera/Instagramu w swojej działalności kreatywnej? Czy promuję tam bloga/biznes, przedstawiam innym swoje produkty, kreuję swoją markę? Jeśli odpowiedź brzmi „tak” – bingo! Jesteś na dobrej drodze do idealnej organizacji czasu w mediach społecznościowych. Jeśli jednak używasz wspomnianych platform do sprawdzania profili swoich czytelników/klientów/znajomych; przeglądania godzinami ich zdjęć, klikania w publikowane filmy i komentowania osobistych statusów, to jesteś w błędzie.

Moja rada: w godzinach pracy zawodowej media społecznościowe mają Ci służyć jedynie do celów profesjonalnych, nie osobistych! Wchodzisz na nie tylko po to, by opublikować przygotowany wcześniej post, odpowiedzieć na komentarze lub wiadomości prywatne i ewentualnie w zwięzły sposób dodać coś do rozpoczętej – na Twoim profilu lub w grupie – dyskusji. 10-15 minut powinno w zupełności wystarczyć.

2. Przygotuj wcześniej „plan akcji”

Zaplanuj z wyprzedzeniem, co chcesz w danym dniu zrobić w mediach społecznościowych, jakie wpisy dodać, do jakich grup lub na jakie profile zajrzeć. Trzymaj się tego planu.

3. Zamknij media społecznościowe i wyłącz telefon, kiedy pracujesz

Pisząc posty na blogu, kreując produkty czy tworząc projekty zawodowe, wyłącz wszystko inne: Facebooka oraz pozostałe platformy społecznościowe, telefon, telewizję itp. Niech nic nie kusi cię, by kliknąć, zajrzeć (choćby tylko na minutkę!), a potem pluć sobie w brodę za zmarnowanie kilku godzin na czytaniu Pudelka czy biografii Pameli Anderson w Wikipedii!

4. Pracuj w określonych porach

Jak już pisałam wcześniej – wyznacz sobie określone godziny pracy nad danym zadaniem, np. dziś od 12.00 do 14.00 piszę nowy post na UP Kreatywny Marketing – przez te dwie godziny zazwyczaj piszę bez przerwy (lub z jedną krótką, gdzie podczas której przez parę minut przeciągam się, patrzę przez okno lub zaparzam herbatę). Powiadamiam rodzinę, że nie będę dostępna, choćby nie wiem, co. Wyłączam też wszystkie „przeszkadzajki” i znajduję w domu cichy kąt (zazwyczaj łóżko w sypialni).

5. Pracuj w określonych porach, w mediach społecznościowych

Zaglądaj na fanpage’a czy profile na portalach typu Pinterest lub Instagram najwyżej przez kilkanaście (10-15) minut dziennie, ale kilka razy w ciągu dnia – by być na bieżąco z komentarzami.

Jak to wygląda u mnie?

Zaglądam na Facebooka ok. 4 razy dziennie, każdorazowo nie dłużej, niż 15 minut:

  1. rano (ok. 8.30 – by sprawdzić, czy pojawił się zaprogramowany wpis);
  2. w południe (ok. 12.30 – by odpowiedzieć na komentarze i wiadomości prywatne);
  3. po południu (ok. 17.00 – by zajrzeć do ulubionych grup, fan-stron i podyskutować przez kilka minut);
  4. wieczorem (po 21.00 – by sprawdzić zaprogramowane wpisy lub opublikować te spontaniczne oraz odpowiedzieć na komentarze i wiadomości).

Jestem pewna, że mogłabym to robić nawet rzadziej, ale wciąż opracowuję system.

6. Programuj wpisy

Automatyzacja pracy to świetna rzecz (o której niedawno pisała równie Ola – moja guru planowania czasu); nie dość, że ułatwia życie, to zyskujemy dzięki niej ogromne ilości czasu, zmniejszając jednocześnie poziom stresu. Dlaczego więc nie skorzystać z optymalizacji podczas pracy w mediach społecznościowych?

Idealny jest Hootsuite (wersja darmowa) – program umożliwiający programowanie postów na Facebooku czy Twitterze. Na Facebooku można również planować wpisy bezpośrednio.

Moja rada: planuj z tygodniowym, a nawet miesięcznym wyprzedzeniem. Opracuj plan wpisów kategoriami i zaprogramuj je wszystkie – zrób to na raz.

7. Wypisz się z miejsc, z których nie korzystasz

Kiedy widzę osoby zapisane do ponad 100, 300, a nawet 1000 (tak, tak!) grup na Facebooku – nie wierzę własnym oczom! Jeśli nie piszesz w danej grupie od ponad pół roku lub fan-strona/profil danej osoby/firmy przestał cię interesować – wypisz się! Po co bałaganić sobie oś czasu czymś, co nie dostarcza już wartości? Uprość sobie pracę i życie, jak tylko możesz.

I jeszcze jedno, media społecznościowe zostały stworzone nie tylko do kontaktów międzyludzkich (co jest oczywistą bzdurą!), ale przede wszystkim, do zarabiania na nich pieniędzy przez twórców – myśl, więc o tych platformach zawsze, jako o narzędziach pracy!

kropkiSpędzasz wiele czasu na Facebooku, by promować swoje produkty, biznes, bloga, ale te działania nie przynoszą większych rezultatów (kilka lajków, zero komentarzy, czy udostępnień, nie mówiąc o zyskaniu nowych klientów lub czytelników)? Ten kurs pomoże Ci wyjść na prostą:

Baner promo_fb_450_1

, , , , , , , ,

  • Fajny post, dzięki! 🙂
    Spróbuję już jutro sprawdzić w praktyce Twoje rady 😉

  • Fantastyczna puenta webinaru z Olą Budzyńską 🙂 Rezygnacja z marnowania czasu na mediach społecznościowych to duże wyzwanie, ale trzeba je podjąć. Start: jutro rano. Ktoś się dołącza? 🙂 W grupie raźniej!

  • Ula, jeśli chodzi o guru, to Ty powoli moim się stajesz. Ponieważ prawie każdy Twój wpis dotyka moich aktualnych przemyśleń i bolączek. Organizacja to mus. Masz rację w każdym punkcie tego tekstu. Fb jest jak tsunami, jak wejdziesz to giniesz czasowo…ja mam ogromny problem z korzystaniem z planera i kalendarza. Otaczam się kartkami, notesikami, post It i zapisuję, gdzie popadnie. A potem dramat, bo gdzie ja to miałam… Ale w końcu dojdę i do tego. Kalendarz mam i zapisałam w nim nawet krótkoterminowe cele i plany na ten rok. Czyli jest potencjał, jak mawia Robert Kubica…Pozdrawiam:)

  • Nic dodać , nic ująć. Teraz tylko dodac 2 kg motywacji, 500 g silnej woli i szczypte chęci do pracy 🙂 świetne rady, które lądują na mojej liście postanowień .

  • Wstrzeliłaś się doskonale w mój stan ducha- jestem na drodze ograniczania czasu spędzonego przed komputerem, a przede wszystkim na fejsie. Też myślałam o ustaleniu sobie orientacyjnego czasu (15 min. max) kilka razy dziennie. Spróbuję tak jak Ty, wyznaczyć sobie konkretne godziny, kiedy będę zaglądać na FB 🙂

  • Właśnie odkryłam ten wpis. Szczególnie ciekawe są dla mnie dopiski ‚Moja rada’. Dzięki Ula za rozpisanie całości w punktach, które są ogromnie przydatne!

  • Niekorzystanie z Facebooka to najczęstsza porada jaką czytam w Internecie – co zrobić, kiedy Facebook, Twitter, Instagram czy Snapchat SĄ Twoją pracą ;] Wtedy nie da się uciec. Ale wprowadziłam sobie godzinę policyjną, po ktorej nie wchodzę na sociale i oficjalnie kończę praco-przeglądanie.

  • Ula, bardzo sensowny wpis.Rzeczywiście, jeśli pozwolimy sobie na działania chaotyczne… tracimy bezsensownie cenny czas. A co ze skakaniem po kanałach TV, ulubionym „sportem”wielu facetów? Z doświadczenia wiem, że jeśli oglądam TV z moim mężem każdy program interesuje go tylko do najbliższej reklamy.Potem mąż podgląda co się dzieje na innych programach ( żeby nie tracić czasu na reklamy) i bywa, że ostatecznie wiecżór spędzamy na oglądnięciu 6 czy 8 fragmentów z różnych kanałów.Masakra…. Prosże, napisz także o zjawisku zwanym multiscreening. Bo często nie wystarcz nma już jeden włączony ekran

  • Anna Chrustowska

    Ula opisałaś dokładnie mnie. Mam straszny problem z Facebookiem i Youtubem, na których przeglądaniu spędzam zbyt dużo czasu! 🙁 I tak ciężko mi z tym walczyć.

    • Po prostu trzeba powiedzieć sobie, że służą one jedynie do profesjonalnych celów – nie osobistych i trzymać się tego jak najmocniej, wyznaczając określony czas przebywania tam.

  • Poradnik jest oczywiście dobry. Ja w mediach społecznościowych raczej nie rozglądam się za rozrywką – traktuję to jako miejsce pracy. Nie zgodzę się jednak z tą automatyzacją. Media społecznościowe to dla nas praca – automatyzacja, odbiera całe człowieczeństwo które wkładamy w te media. To, że post się opublikuje – super, jednak zawsze kiedy to robię, mam inne przemyślenia itd – więc zautomatyzowanie tego schematu na pewno nie będzie dobrym rozwiązaniem.

    Skupiając się jedynie na pracy i szczegółach naszych działań z pewnością stracimy mniej czasu. Oczywiście z tego co widzę, wszystko i tak zależy od człowieka. Jeden promuje się głównie przez społecznościówki, inny promuje się przez pozycjonowanie i social media ma w d…. . Także warto też się zastanowić czy obecność „non stop” – jest dla nas dobra 😉

    • Niektóre posty (jak np. cytaty) warte są automatyzacji. Podobnie jest z wpisami w mojej grupie FB (w której jesteś), gdzie publikuję określony i ten sam post w poniedziałek (Pytanie), wtorek (Wtorek z Twoim blogiem), itp. Dzięki temu nie zapominam o tych rzeczach, a fan-page czy grupa, działają regularnie i bez zarzutu – a ja nie muszę tam być obecna 12 godzin na dobę. Wiele mam również wpisów publikowanych pod wpływem natchnienia i fakt – one są najbardziej komentowane i czytane. 🙂

  • Bardzo dobry wpis.
    Ja muszę przysiść chwilę i znowu odnaleźć priorytety. I później ruszyć do prozdu z dobrym wykorzystaniem czasu.

  • Ula, świetny tekst:) szczegolnie ostatnie zdanie o czym bardzo często zapominamy lub w ogóle nie mamy świadomości tego, ze po zostały stworzone media społecznościowe….:)

  • Ja staram się ograniczać czas przebywania na Facebooku do minimum, gdyż mam go bardzo mało ostatnio na sprawy zawodowe. Stwierdziłam, że człowiek dysponując ograniczoną ilością czasu, zaczyna wykonywać te same czynności trzy razy szybciej niż wcześniej.

  • Wciąż jestem w trakcie organizacji. Jak to bywa, mam wzloty i upadki. Ale idę do przodu:) Dziękuję, Ula, za Twoje artykuły. Nie zawsze komentuję, ale zawsze coś z nich biorę:)

  • wszystko takie proste, a jednak człowiek o tym na co dzień nie pamięta, fajnie, że to tak usystematyzowałaś muszę nad sobą zdecydowanie popracować 😉

  • Bardzo przydatny wpis. Zrobiłam dziś rachunek sumienia i z bólem serca przyznaję, że zbyt często przesiaduję na fejsie… Plus dla mnie za dobre organizowanie czasu pracy i czas dla dziecka,na sport i książkę. Do ideału jednak mi jeszcze daleko…

  • Ula, pojde za rada uporzadkowania miejsc ktore lubie lub grup do ktorych naleze. Trace na tym czas – dlaczego dopiero teraz mnie olsnilo?

    • Do mnie to również późno dotarło. 🙂 Ale lepiej późno, niz wcale.

  • Ja wyłączyłam powiadomienia push. Nic mnie bardziej nie wybijało z rytmu od przychodzących co chwilę powiadomień. A napływały w czasie pracy, ale również w czasie od niej wolnym. Pokusa jaką jest sprawdzenie, co ktoś napisał jest ogromna, dlatego chyba wolę tego nie wiedzieć i sprawdzić maila czy fb raz na jakiś czas.

    • Wyłączyłam je chyba po miesiącu od ich ustawienia! Miałam również dosyć tego pipczenia, czy brzęczenia co parę minut, kiedy ktoś odpisał mi na Facebooku lub dodał do grup w Google+.

  • Mimo, iż nie jestem bardzo aktywna na FB, to prawie każdego dnia mam taki moment, że przepadam w otchłań fejsbukową 🙁 Jestem aktywna w grupie projektowej, w ramach której prowadzimy konwersacje na fb. Oczywiście na rozmowach się nie kończy – przy okazji przeglądam profile stron i znajomych… Dobra jest opcja, aby za każdym razem ustawiać sobie timer! Czyli np. odpisywanie na wiadomości i jak zostanie kilka minut, to wtedy sprawdzenie czegoś 🙂

  • Za Twoją radą zaczęłam programować FB, ale o ile z telefonu jest super, z kompa nigdy się to nie udaje i wstawia mi posta natychmiastowo 🙁 Nie wiem, jak to zmienić 🙁 Słyszałaś może o czymś takim?

    • Nie udaje ci się zaplanować z komputera bezpośrednio na FB?? Jeszcze o tym nie słyszałam. Moze masz jakąś blokadę ustawiona na Firefox?

      • Dokładnie – jakby w ogóle nie odczytywał polecania 🙁 Muszę poszperać w opcjach FB – choć wydaje mi się, że to nie to 🙁

  • świetne porady, bardzo Ci za nie dziękuję. 🙂
    Od jakiegoś czasu staram się ograniczać media społecznościowe i nawet ściągnęłam sobie program, który mi je blokuje na określony czas. 🙂
    Pozdrawiam cieplutko!

  • kurczę ja niby to wszystko wiem, ale nadal potrafi mnie facebook zassać na dłużej niż bym chciała, znalazłam na to sposób- wtyczka blokująca. Jak ją sobie włączę to nic nie korci, ale spróbuję tego systemu o którym piszesz Ula w punkcie piątym i sobie ustawię timer chyba 😀 i zajrzę na Oli bloga poczytać..

  • Planowanie wpisów na FB bardzo ułatwia pracę. Łatwiej jest usiąść raz na dłużej i wszystko zaplanować niż gorączkowo zastanawiać się codziennie, o czym dzisiaj napisać, kiedy brakuje pomysłu. Czasem się na tym jeszcze łapię, ale coraz rzadziej na szczęście.

  • Od jakiegoś czasu korzystam z FB zgodnie z tym wskazówkami. I już nie wyobrażam sobie, że kiedyś miałam włączonego go przez 7 godzin dziennie, przecież tam się nic nie dzieje! Wchodzę na FB raz dziennie na 30-45 minut, ale spróbuję podzielić ten czas tak, jak Ty, bo czasem sporo rzeczy się nawarstwia i czuję się przytłoczona.
    Za to w weekend całkowicie odpuszczam FB, czasem na dwa dni, ale zawsze na choć jeden. Tylko nie wiem, czy to dobre rozwiązanie z punktu widzenia blogerki? 🙂

  • Jea, nie jest źle! 🙂 Część punktów wprowadziłam lub wprowadzam w życie, ale tworzenie nowych nawyków to mozolna praca. Dziękuję za inspirację!

  • Chyba w takim razie powinnam się zainteresować tym HootSuite. Wpisy na blogu już mi się udaje zaplanować na kilka do przodu (zazwyczaj jakieś 2-3 tygodnie) ale łączenie tego z FB jeszcze kiepsko mi idzie.. na szczęście praktyka czyni mistrza 😉

  • Dobre wskazówki 🙂 Ja mam największą trudność z rozgraniczeniem FB używanego do pracy i prywatnie, przez co siedzę tam zdecydowanie za długo 😉

  • Barrrdzo przyda mi się ten wpis… Dziękuję!!

  • Niedawno zaczęłam korzystać z HootSuite, który polecałaś do planowania wpisów na FB i apka zdecydowanie ułatwia życie!

  • ja również planuję swoje wpisy i odkąd to robię- oszczędzam naprawdę sporo swojego czasu, które spędzałam codziennie przed komputerem! 🙂

  • Niestety świat wirtualny bardzo mocno wciąga… Podoba mi się pomysł z planowaniem czasu i sposobu jego wykorzystania w mediach społecznościowych, myślę, że go przetestuję 🙂

  • Ja planuję wpisy nawet na miesiąc naprzód i potem dodaję tylko aktualne wpisy z bloga 🙂 rzeczywiście ułatwia to życie, można skupić się na innych sprawach.

  • Jestem w szoku, że aż 4 lata.. to naprawdę jest ogromna część naszego życia. Trzeba nauczyć się bardziej kontrolować czas spędzany z nosem w ekranie czegokolwiek.

    • Tez byłam w szoku – szczególnie, że takie zaglądanie do telefonu, czy komputera wydaje się być czymś całkiem niewinnym.

  • Bardzo przydatny wpis 🙂 Właśnie spisałam sobie wszystko co muszę zrobić w social media w ciągu dnia, wyznaczyłam pory i mam zamiar się trzymać z żelazną konsekwencją.

    • Trzymam kciuki za ciebie! Mi, nałogowej maniaczce Facebooka, udało się ograniczyć czas tam, więc każdemu może się udać. 😉

  • Musze wziac sie za planowanie wpisow na Fb. Poki co zalozylam sobie ze bede wrzucac tu cos uzytecznego 2 razy dziennie. Nie zawsze mi sie to udaje. Dobrze zalozyc sobie ze dajemy sobie np 1 h na robienie czegoś, bo gdy mamy ograniczony czas dzialamy szybciej. I nigdy nie siadac do kompa bez planu. Pozdrawiam serdecznie beata

  • Bardzo bym chciała wcielić w życie Twoje propozycje, nie jest jednak łatwo:)

    • Który z punktów nie jest łatwy?

      • Łatwy jest każdy, tylko potrzeba konsekwencji i systematyczności…czego mi niestety brakuje:( Ale staram się jak mogę;)

        • Zacznij od jednego punktu i pracuj nad nim. Potem przejdziesz po kolei do pozostałych. 🙂