Jak zrealizować nasze projekty i marzenia bez porzucania ich i bez marnowania czasu

Urszula Marketing

24 września 2014

Jak zrealizować nasze projekty i marzenia bez porzucania ich i bez marnowania czasu (+ ilustracja do wydrukowania)

Piszę dzisiejszego posta, bo znów TO mi się zdarzyło, grrr! Jestem na siebie taka wściekła!!

Miałam w głowie świetny pomysł, cudowną ideę, która aż paliła moje siedzenie, wywiercała dziurę w brzuchu i pozwalała mi szybować wysoko pod sufitem. Niezwykły projekt, który pomógłby mi ruszyć coś z miejsca! Wiedziałam, że tym razem uda mi się go powołać do życia.

A potem, co zrobiłam?

Potem usiadałam przed komputerem, by stworzyć ogólny plan tej idei, przelać moje myśli na ekran i … zaczęłam sprawdzać Facebooka, odpowiadać na komentarze, na emaile, surfować po Pinterest i Instagramie, w celu znalezienia inspiracji (oczywiście, bo jakby inaczej!). I w końcu emocje opadały (tłukąc o podłogę z szybkością kuli armatniej), a sama nawet zapomniałam o tym, co miałam robić.

Zmarnowałam ileś tam godzin, cennych godzin w moim dniu!

Zaraz potem otrząsnęłam się, zrobiłam sobie kawę, obeszłam cały pokój dwa razy i usiadłam przed ekranem komputera. Wróciłam do kilku moich wcześniejszych postów i postanowiłam zrobić coś dla siebie, ale i dla Was, drodzy czytelnicy, by nie zapominać o tych najważniejszych rzeczach, kiedy świetny pomysł zawita ponownie do naszych głów. Stworzyłam taką małą przypominajkę. Czyli …

kropkiJak zrealizować nasze projekty i marzenia bez porzucania ich i bez marnowania czasu:

Na początek …

STOP! ZATRZYMAJ SIĘ!

Przemyśl to (a nawet weź kartkę, długopis i zapisz sobie):

  • dlaczego dany pomysł jest tak dla Ciebie ważny?
  • co Ci przyniesie, co wniesie dla Twego rozwoju lub rozwoju Twojej działalności?
  • jeśli jest tak istotny w Twoim życiu, dlaczego siadasz, do jasnej anielki, przed Facebookiem??

A teraz mała ściąga (poniżej ilustracja: do wydrukowania i powieszenia sobie na ścianie, przy komputerze – gdzieś przed nosem!):

1. ZACZNIJ Z RANA

Weź prysznic, zjedz zdrowe i dające dużo energii śniadanie, a potem weź się za realizację marzeń, czyli Twego ważnego projektu. Zrób to od razu z rana, zanim jeszcze otworzysz skrzynkę email, media społecznościowe (ukochanego Facebooka, czy Instagram), czy zanim zaczniesz „szukać inspiracji” w internecie, czy dzwonić do przyjaciółki, mamy lub siostry. Badania wykazują, że mózg funkcjonuje o wiele wydajniej z rana i na „pusto” – oznacza to, iż jest on jeszcze świeży i pełen energii po nocy, niezagracony nachodzącymi nas potem, w ciągu dnia, myślami.

Daj sobie określoną ilość czasu (patrz punkt nr 3) i rób tylko to, co masz robić (patrz punkt 4).

2. ODŁĄCZ SIĘ

Na czas realizacji zadania, wyłącz wszystkie „przeszkadzajki”: skrzynkę email, media społecznościowe (nie tylko w komputerze, ale i w telefonie), telefon (lub przynajmniej głos w telefonie), telewizję, itp. Niech nic nie odciąga Cię od twórczej koncentracji.

3. WYZNACZ SOBIE KOŃCOWY TERMIN

Wyznacz sobie określoną godzinę lub datę, do której praca ta ma być skończona. Dodatkowe utrudnienie (ułatwienie): podziel ten termin na pół! Im mniej mamy czasu na realizację zadań, tym szybciej je wykonujemy – sprawdzone nie tylko naukowo, ale i z własnego doświadczenia (pamiętacie powtarzanie do egzaminów na studiach i często, czekanie z nauką na ostatni moment?).

4. SKUP SIĘ TYLKO NA JEDNYM

Nie wykonuj wielu rzeczy naraz. Usiądź na godzinkę czy dwie nad Twoim projektem i nie rozpraszaj się niczym innym. Żadnych mulit-zadań (malowania paznokci, czy szydełkowania przy pracy, a nawet słuchania radia, czy sprzątania biurka)!

5. METODA 30:10

Pisałam już o niej w tym poście.

Chodzi o to, by pracować bezustannie przez 30 minut czasu, a następnie nagradzać się przez 10 minut (robić przerwę na kawę, na krótki spacer, na sprawdzenie Facebooka, czy emailii).

kropkiA teraz pozostawiam Ci do wyboru:

  • wydrukowanie poniższej listy, powieszenie sobie jej przed nosem i działanie według jej zaleceń, w celu realizacji Twoich wielkich marzeń lub
  • zagłębienie się w czeluściach internetu i Facebooka,bezsensowne wielogodzinne surfowanie, które nie da Ci nic, oprócz straconego czasu.

Co wybierasz?

UPKM_Realizacja projektu_650ŚCIĄGNIJ I WYDRUKUJ POWYŻSZY OBRAZEK

kropki

, , , , , , , ,

  • Ewa Wechmann-Kochan

    Muszę wdrożyć te rady w życie

  • Bardzo przydatnym sposobem jak dla mnie jest 30:10 łatwo wprowadza się w życie i naprawdę działa.Trzeba się tylko przyłożyć do odmierzania czasu 🙂

  • Krótko i dosadnie! Świetny tekst!

  • No właśnie, kto z nas nie doświadczył takiej sytuacji 😀 Czasem budzę się z mega zapałem, potem coś trzeba zrobić, a potem już nie starcza sił i weny brak na ten wcześniejszy pomysł. Może zapisanie go na kartce to idealne rozwiązanie? Trzeba wypróbować 😀

  • jakie to prawdziwe !!! tak ! to mi się przyda 🙂 tak ! wydrukuję !!! zimny kubeł na moją głowę 🙂 dziękuję

  • Krótko, zwięźle i na temat. „Przeszkadzajki” są najgorsze, podobnie jak wymyślanie sobie problemów typu: jutro, bo dzisiaj boli mnie głowa albo jutro, bo dzisiaj nagle przypomniało mi się, że ktoś mnie tam pół roku temu zaprosił na piwo.

  • A jak spełniać marzenia, plany pracując w korporacji? Złapałam się na tym, że przychodzi weekend ja siedzę w domu bo robię to co kocham(oprócz sprzątania) i tak zlatują godziny, które trwają jak minuty a potem jest poniedziałek. Ja zmęczona i załamana, że to co kocham mogę robić tylko dwa dni w tygodniu a przez resztę pracuję myśląc tylko o powrocie do domu.

  • Grafikę drukuję i wcielam punkty w życie- choć nie sprawdzanie fejsbusia co 5 minut jest baaadzo trudne! 😉

  • Ech, od kilku tygodni mam taki plan, żeby działać na blogu w godzinach 10-13, kiedy jestem najbardziej wydajna… ale co z tego, skoro codziennie w tych godzinach „coś” mnie odciąga: a to ogarnianie domu, a to inne zaległości, a to Kuchenne Rewolucje 😉 Najwyższa pora wziąć się w garść!

    • Reniu, to ustal sobie właśnie, że przez te 3 godziny będziesz pracować TYLKO nad blogiem i niczym więcej. Nie myśl o sprzątaniu, gotowaniu i innych sprawach (nawet jeśli brudne naczynia wypadają ze zlewozmywaka, a buty przyklejają Ci się do podłogi 😉 ). Jeśli naprawdę jest Ci ciężko, to idź pracować do jakiejś kawiarni, czy do biblioteki.

    • Renia, też tak kiedyś sobie założyłam, ale przy Hani się po prostu nie dało… Teraz zakładam sobie plan dzienny, a nad nim czuwa tygodniowy- bo zawsze „coś” się może wydarzyć 😉 I już nie robię sobie wyrzutów, że tego dnia nie zrobiłam tego i tamtego- przenoszę to na kolejne dni i muszę się wyrobić do niedzieli.
      Oczywiście, nie dotyczy to pilnych, palących spraw!

  • Coś o tym wiem… każdy o tym wie: ekscytacja, to i tamto, potem kopanie w internecie i Facebooku. Staram się stosować zasadę robienie jednej rzeczy, czasem wypisuję sobie listę kilku zadań na kartce i potem je odhaczam, to mi pomaga. Ale! miałam pisać wpis u siebie, a zamiast tego wylądowałam czytając tekst tutaj…:/

  • Campari

    Nic dodać, nic ująć – wpis trafiony w samo sedno.
    Na własne życzenie pracujemy w towarzystwie dystraktorów – niestety!

    Udało mi się im dziś stawić czoła i wykonać kawał pilnej pracy. Czyli jak się chce ….. to nic trudnego.
    Pozdrawiam 😉

  • W moim przypadku wyłączanie rozpraszaczy nie działa, bo w dużej mierze moje działania opierają się na pracy z nimi. Jeśli usiłuję wyłączyć pocztę lub FB to kończy się na tym, że siedzę i myślę, czy nie pojawiło się tam coś ważnego 😉 Ogólnie koncepcja planu dnia jest ciekawa, szkoda, że mój synek widzi to inaczej 😀

  • Przydatna lista punktów. Z części sam korzystam i dla mnie szczególnie ważne jest odłączenie się od wszystkiego i skupienie się na tej jednej rzeczy. Nie wiem czy czytałaś, ale jest bardzo praktyczna książka na ten temat – ,,Jedna rzecz” . Napisał ją Gary Keller. Wszystkim polecam!

    P.S. Świetna grafika. Dobrze podsumowuje Twój wpis 🙂

  • Fajna grafika, idealnie pokazuje właściwą drogę! 🙂 Co do mnie – też jestem nieraz wściekła na to, że zlecenie mogłam wykonać w o wiele krótszym czasie i że wystarczyło się jedynie… skupić i wziąć do roboty! 🙂

  • Bardzo przydatny dla mnie wpis. Wdrażam natychmiast! dziękuję, Ula:)

  • Skąd to znamy. Na szczęście zdarza mi się to rzadko, ale zdarza. Fajna grafika. Chętnie wykorzystam. A co do metody 30:10 to ja stosuję 30:5. Dla mnie 10 minut przerwy to zbyt długo i wybijam się z rytmu.

    • Ze mną jest podobnie, jeśli po 5 minutach nie wrócę do pracy, to przepadam.

  • Jestem z natury niestety zaprzeczeniem takiego planu – najowocniej tworzę w nocy lub otoczona szumem w postaci radia, vlogów itd. Choć przyznaję się, że marnotrawię mnóstwo czasu na social media :p

    • Podobnie pracowałam niegdyś na studiach (zawsze w hałasie), ale zdałam sobie sprawę, jak o wiele szybciej i sprawniej działam oraz, jak o wiele lepszą treść daję ludziom, kiedy pracuję w ciszy i pełnym skupieniu.

  • dom artystyczny

    wydrukowałam, powieszę przed oczami i będę zerkać. Wszystko to wiem, codziennie rozumiem, ale nadmiar pracy powoduje, że chyba specjalnie szukam takich odciągaczy i daję sobie jeszcze chwilkę, jeszcze i jeszcze…. i kolejna godzina gdzieś umyka..

    zdecydowanie najlepiej idzie mi pkt 5 😉

    • Nie martw się, mi również nadal zdarzaj się chwile połknięcia haczyka i oglądania filmów z kotami i psami na FB. 😉 Ale staram się by tych chwil było, jak najmniej. 🙂

  • Gorzej jak się ma czas tylko późnym wieczorem :), ale plan i tak świetny, a metodę 30:10 można stosować o każdej porze dnia.

    • Pracuję po nocach (a rano do biura), więc znam ten ból. 🙂

  • Świetny plan:)

  • Coś dla mnie 🙂 Tylko jak tu nie przerywać kiedy w domu dwójka urwisów ? 😉

  • Oj znam doskonale to uczucie.

  • Świetna przypominajka! Dzięki!!! 🙂

  • Przekonałaś mnie! Czas odstawić przeszkadzajki! 😀 I akurat z szydełkowaniem przy pracy trafiłaś w samo sedno, czasem tak robię, rzeczywiście gorzej wtedy ta praca idzie 😉

  • Najważniejsza jest motywacja i wizja celu:).

  • Siłą efektywności jest tworzenie planów, to co zapisane ma inne znaczenie, niż to co w głowie. Pierwszy punkt u mnie najtrudniejszy …Pozdrawiam 🙂

  • Niedawno napisałam o tym, gdzie, kiedy i jak notuję moje pomysły – aby surfowanie po Facebooku ich nie pożarło 🙂
    http://autentycznycopywriting.pl/o-pozytkach-plynacych-z-notowania/

  • Niestety często spotyka mnie coś takiego 🙁 Od kilku miesięcy w głowie siedzą mi dwa genialne projekty, ale cały czas coś staje mi na drodze. To jest chyba najbardziej frustrujące uczucie!

  • Ewa

    Wypisz , wymaluj mój poniedziałek….a plany leżą ” ogłogiem „

  • Ja nauczyłam się wyciągać modem, żeby nie kusiło nie łączenie się z internetem i tracenie czasu… To prawie jak kastracja, no ale dzięki temu mogłam chociażby jechać na urlop bez potrzeby zostawiania bloga samopas. Jeszcze przed wyjazdem zdążyłam zaplanować posty, które publikowały się w momencie, kiedy ja wędrowałam po Sudetach 🙂 świetne uczucie!

  • Grafika jest cudna, już dla samego wyglądu bym ją powiesiła, 😉 ale ponieważ dodatkowo jest motywacyjna, to momentalnie zawieszę ją na swojej tablicy. Dziękuję bardzo! PS. Nie mogę się napatrzyć 🙂

  • Prawda w oczy kole… Rzeczywiście tak jest. A zwykle wydaje mi się, że przecież tylko na sekundkę wejdę i sprawdzę, co tam w świecie piszczy. No i przepadam na godzinę… Post do zapamiętania i wdrożenia w życie! 🙂

  • W połowie tego posta zerwałam się i siadłam do szycia;) Teraz wróciłam i mogłam doczytać do końca.
    Takie sytuacje zdarzają mi się zdecydowanie za często. Tylko magiczne odłączenie wtyczki jest w stanie wszystko naprawić.

  • Święte słowa! Zdecdowanie trzeba nareszcie zapanować nad tymi wszystkimi „przeszkadzajkami” 😉 Grafika jest cudna i jutro zawiśnie w moim kącie do pracy. Dzięki wielkie za te porady. Pozdrowionka.

  • Ewa

    Skąd ja to znam 🙂 Codziennie łapię się na tym, że chcę zrobić wszystko na raz, bardzo cenne uwagi

  • Ula skad ja to znam, gdy siadam do komputera do mam wrazenie, ze robilam wszystko inne, tylko nie to co sobie zaplanowalam Pozdrawiam i jak zawsze podziwiam Twoje grafiki Beata

  • Bardzo dobre rady. Rozpraszaczy jest całe mnóstwo. A kobiety mają tendencje do robienia wielu rzeczy na raz. Ta ‚podzielność’ uwagi bywa czasem zgubna. Gorzej jak realizacja(zakończenie) projektu nie zależy wyłącznie od Ciebie, a druga strona się nierzadko ociąga.