Jak zarabiać z bloga: 10 sposobów na przekształcenie bloga w biznes - Urszula Marketing

Urszula Marketing

5 października 2018

Jak zarabiać z bloga: 10 sposobów na przekształcenie bloga w biznes

Ten moment, kiedy dotykasz jego grzbietu opuszkami palców, naciskasz gdzie trzeba, kiedy on zapala się i ujawnia całą swoją zawartość, a tobie po plecach przebiega dreszczyk emocji i ekscytacji. Mówię oczywiście o komputerze i blogowaniu – what else??

Rozpoznajesz jednak tę miłosną relację z twoim blogiem, nieprawdaż? Uwielbiasz spisywać pomysły na nowe posty blogowe, robić burzę mózgów z innymi zainteresowanymi tematem osobami, pisać treści i czytać reakcje osób zaglądających na twojego bloga.

Czujesz jednak, że możesz więcej, że twój blog może więcej! Pracujesz ciężko każdego dnia od wielu miesięcy, a nawet lat, ale wydaje ci się, że twoja relacja z blogiem jest jednostronna. Płacisz za domenę i hosting, wkładasz w bloga całą energię, a on … leży w blogosferze i pachnie.

Czy twój blog może przynieść ci coś więcej? Czy możesz przekształcić go w biznes z prawdziwego zdarzenia?

Oczywiście!

Z pewnością będziesz potrzebowała kilku miesięcy na dobrą terapię dla par, ale w końcu uda ci się czerpać zyski również ze jego strony – bloga.

Pisałam powyżej o kilku miesiącach, wiedz jednak, że niektóre z opisanych tu przeze mnie sposobów mogą przynieść ci pieniądze już w pierwszym miesiącu ich wykorzystania.

Pieniądze z bloga (lub poprzez bloga) możesz zarabiać tak naprawdę wykorzystując 3 drogi do tego:

  1. Promując produkty innych osób i marek
  2. Proponując własne usługi
  3. Tworząc i proponując własne produkty

Poniżej rozwijam dokładniej każdy z tych punktów i przedstawiam, jak to wygląda na podstawie przykładów.

Jak zarabiać z bloga: 10 sposobów na przekształcenie bloga w biznes

1. Promowanie produktów innych osób i marek

To chyba najbardziej znana metoda zarabiania z bloga. Wiele osób w blogosferze, jak i poza nią uznaje współpracę z firmami za jedyną „prawdziwą” drogę do zarobków z tej pasji. Co jest oczywiście całkowitą bzdurą! Współpraca z innymi (firmami, markami, innymi influencerami)  jest tylko JEDNĄ Z WIELU najróżniejszych dróg do tworzenia z bloga własnego biznesu, które akurat w tym artykule opisuję. Dlaczego mamy ograniczać się?

Z drugiej strony, jeśli nie masz ochoty na tworzenie czegoś własnego, to jak najbardziej możesz pracować z firmami, zdobywać doświadczenie w komunikacji, organizacji, planowaniu oraz rozwijać swoje umiejętności. Tutaj jesteś bowiem często sprawdzana – masz bowiem swoistego pracodawcę nad głową.

Tutaj możemy wyróżnić następujące metody zarabiania z bloga:

Posty sponsorowane

To metoda, z której skorzystałam kilka razy w swojej karierze blogera (tutaj jest jeden z takich postów). Pisałam zawsze samodzielnie moje posty z uwzględnieniem wytycznych firmy i oczywiście, z wstawieniem linków do produktów danej marki w artykule. Zarabiałam ok. 2000 zł od posta blogowego (po kilku dobrych latach blogowania – na początku były to grosze), co nie było aż tak dużymi pieniędzmi. Nie lubię jednak i nie polecam tej metody zarobkowej. Zwłaszcza, jeśli jest są to krótkotrwałe współprace (np. 1-2 posty i koniec). Istnieją o wiele ciekawsze techniki i przynoszące większe rezultaty finansowe, niż promowanie innych poprzez posty sponsorowane.

Pracujesz tu pod presją i dla cyferek.

Afiliacja

Inaczej zwana: Programy Partnerskie. To idealny sposób na zarobienie swoich pierwszych pieniędzy, kiedy zaczynasz blogować. Testujesz jakiś produkt (zawsze!) i jeśli podoba ci się on, sprawdzasz, czy dana firma może zaproponować Program Partnerski. W tym momencie, jeśli wstawisz link lub baner na blogu do danego produktu i ktoś go kupi, otrzymujesz określony procent od sprzedaży (od 5 do nawet 50%).

Polecam robienie afiliacji na blogu, ale wyłącznie ze sprawdzonych i lubianych przeze ciebie produktów. Osobiście, wybieram też starannie to, co będę pokazywać na blogu i zazwyczaj robię to we własny kreatywny i autentyczny sposób. Taki link wstawiony na blogu, może później latami przynosić pasywny dochód!

Tutaj znajdziesz produkty i narzędzia, które polecam – niektóre z nich właśnie z linkami afiliacyjnymi.

Banery reklamowe

Ech! Mam z nimi dobre i złe wspomnienia. Kiedyś, za czasów mojego bloga lifestyle, proponowałam innym miejsca na reklamę, na moim blogu. Lubiłam to! Lubiłam kontakt z innymi blogerami lub właścicielami butików kreatywnych, którzy zamawiali reklamę i lubiłam widzieć te kolorowe banery na blogu. Pieniędzy jednak z tego nie miałam zbyt dużo.

Co do Google Ads, to jeszcze gorsza historia. Tutaj trzeba mieć naprawdę ogromne zasięgi, żeby odpowiednia ilość osób klikała w reklamy, a ty mogła dostać z tego jakiekolwiek dochody.  Banery reklamowe, nie należą więc do moich ulubionych form zarabiania z bloga.

Jeśli już, to używaj tutaj długotrwałych współprac z firmami, których produkty idealnie komponują się z tematyką twojego bloga, i w które to rzeczy/usługi wierzysz, i które przetestowałaś.

2. Proponowanie własnych usług

Freelancing

Zawsze powtarzam osobom blogującym to, że lepiej jest promować i budować własną markę, niż cudzą! Jeśli więc posiadasz umiejętności, które przydadzą się twojej publice, i których ta publika szuka, to proponuj je innym. Zaliczyć do nich możesz: budowanie lub pomoc w kreowaniu stron internetowych, copywriting, tworzenie grafik, pomoc w budowaniu profili społecznościowych, itp.

Nigdy nie pracowałam jako freelancer, ale z doświadczenia innych osób, widzę, że to bardzo ciekawa metoda zarabiania swoich pierwszych większych pieniędzy. Jej minusem jest brak możliwości skalowania tych działań. Jeśli tworzysz coś dla jednej osoby przez 8 godzin, to będziesz zawsze pracowała te 8 godzin i zarabiała tyle samo od osoby (chyba, że podwyższysz ceny).

Coaching/konsultacje

Posiadając wiedzę i doświadczenie w jakimś temacie, których inni poszukują, możesz również proponować konsultacje w danym temacie. Ja sama, nadal od czasu do czasu, proponuję konsultacje blogowe 1-na-1 (choć ostatnimi czasy, to wielka rzadkość), gdzie analizuję bloga tej drugiej osoby, a następnie umawiamy się na godzinną rozmowę przez Skype. Bardzo lubię bezpośredni kontakt z moimi klientami, który pozwala mi również na bliższe ich poznanie.

Musisz tu jednak bardzo dokładnie określić to, kim jest twój klient i, co wyniesie on konkretnego z takiej konsultacji.

Występowanie na eventach

Występowanie, jako prelegent na różnego rodzaju konferencjach i zjazdach, to ciekawa opcja, jeśli chcesz budować swoją pozycję eksperta w jakiejś dziedzinie.

Zauważyłam niestety, że w Polsce u wielu organizatorów takich eventów, nadal nie płaci tyle, ile powinno (lub w ogóle!) osobom prezentującym się na scenie. Dlatego też, zanim otrzymasz wysoko płatne propozycje udziału, jako prelegent na jakiś konferencjach, musisz najpierw zbudować swoją społeczność i umocnić pozycję. To zabiera trochę czasu.

Szkolenia/warsztaty

Tutaj ponownie, twoja wiedza i doświadczenie mogą zostać wykorzystane przez innych podcast spotkań na żywo. Na szkoleniach uczysz teorii, prezentujesz określone tematy i edukujesz uczestników. Warsztaty związane są bardziej z manualnym wykorzystaniem twojej wiedzy, np.: warsztaty rękodzieła.

Osobiście, nie prowadziłam wielu szkoleń na żywo, co związane było przede wszystkim z tym, że nie mieszkam w tym samym kraju, co moja grupa docelowa – mieszkam we Francji. To fantastyczne doświadczenie, znajdujesz się bowiem w bezpośredniej relacji z klientami. Możesz osobiście odpowiedzieć na ich pytania, przeprowadzać wspólnie dyskusje, poczuć wspólną energię. Nie da się tego zupełnie porównać do spotkań online.

Minusy takich spotkań: część logistyczna, czyli znalezienie odpowiedniego miejsca na szkolenie, określonego miasta, sali, fizycznych dodatkowych produktów (np. drobnych prezentów, jedzenia, itp.).

3. Proponowanie własnych produktów

To moja ulubiona forma zarabiania dzięki blogowaniu!

Wpróbowałam praktycznie wszystkie wyżej wymienione formy zarabiania. Ale dopiero sprzedaż moich własnych produktów dała mi to, do czego tak zawsze dążyłam: wolność czasową, wolność przestrzenną i wolność finansową. Moim zdaniem, przyszłość blogosfery leży właśnie w sprzedaży własnych produktów elektronicznych i/lub fizycznych.

Produkty elektroniczne: kursy online

To moja najczęstsza forma tworzenia produktu i sprzedawania go, którą bardzo polecam. Nie potrzebuję tu bowiem wynajmowania lokalu, dodatkowych materiałów do kreowania mojego produktu, płacenia za jego druk, czy klejenie. Wystarczy określona domena, strona, na której zbudowany będzie kurs i jego strona sprzedaży.

Jest to tani sposób, pozwalający na sprzedaż kursu dla nieokreślonej ilości osób za jednym zamachem. Oczywiście, zbudowanie samego kursu zajmuje trochę czasu, energii i nakładu pracy, ale w momencie, kiedy jest on już gotowy, nie musisz więcej tworzyć go od nowa. Nawet jeśli zdarza ci się dokonywać w kursie aktualizacji przy jego nowych edycjach, to szkolenie to już istnieje i w większości pozostaje takie samo. Jest to idealny pasywny dochód.*

*Uwaga: pasywny dochód nie równa się temu, że nic nie robisz, a pieniądze same płyną na twoje konto! Ale to już inny temat.

Produkty elektroniczne: e-booki

Pierwszym w ogóle produktem elektronicznym, jaki sprzedałam był ebook o kreatywności, który stworzyłam jeszcze, jako blogerka lifestyle. Kosztował chyba 30 zł. Nie sprzedał się zbyt dobrze.Nie znałam bowiem w tamtym czasie zasad promocji online i zupełnie nie wiedziałam, że coś takiego jak lista mailingowa lub posty promocyjne na Facebooku, istnieją. Dziś, kiedy widzę osoby, które sprzedają ebooki po ponad 90zł i to w ilościach kilku tysięcy „egzemplarzy”, to wiem, że ten produkt ma nadal sporą przyszłość.

Ebook jest znacznie prostszy i szybszy do napisania, niż tworzenie całego kursu internetowego. Uważam, że to dobry produkt na początek.

Produkty elektroniczne: strony z abonamentem

Uczestniczący w nich płacą miesięczny abonament, by móc korzystać z zawartości znajdującej się na zamkniętej stronie. Zazwyczaj aktualizujesz taki portal co miesiąc lub częściej , gdzie publikujesz nowe materiały edukacyjne, które subskrybenci mogą oglądać, słuchać, ściągnąć lub czytać.

To, co jest ważne przy tego typu produkcie, to właśnie regularność jego aktualizacji. Ten argument może niektórych odstraszyć, a innym dać poczucie komfortu i stałych przychodów. Wszystko zależy tu więc od twojego nastawienia do takiej platformy.

Produkty fizyczne

Bardzo wiele osób blogujących zarabia aktualnie tworząc własne produkty fizyczne: planery, książki, zabawki dla dzieci, kosmetyki, biżuterię, a nawet tworząc całe kolekcje ubrań lub butów. Sprzedaż produktów fizycznych to świetny sposób na budowanie i rozwój twojej marki, na „danie się poznać”. Tutaj również sprawniejsza i przynosząca lepsze rezultaty jest współpraca z influencerami blogowymi oraz instagramowymi, którzy mogą prezentować takie produkty.

Z drugiej jednak strony, produkty fizyczne pochłaniają też spore opłaty za ich produkcję, przechowywanie (jeśli wynajmujemy lokal lub magazyn) i wysyłkę. Potrzeba do nich sporego budżetu już na samym początku działania takiego biznesu oraz dobrej strategii rozwoju.

Przedstawiłam ci powyżej główne sposoby na zarabianie z bloga w celu przekształcenia go w biznes. Mam nadzieję, że ten artykuł pomógł ci sprecyzować twoje przyszłe plany w tym kierunku?

Jak już pisałam wcześnie, osobiście preferuję kursy online, jako formy spieniężenia bloga, ponieważ nie wymagają ciągłej pracy nad nimi, nie potrzebuję tu dużego budżetu, mam stały kontakt z ich uczestnikami i zwiększają one skalę mojego biznesu (ilość klientów i ilość sprzedaży). To dla mnie prawdziwy „real-deal”!

Która z powyższych metod odpowiadałaby ci najbardziej i dlaczego?

Jeśli zaś szukasz więcej informacji i masz ochotę na praktyczne przedstawienie tego, jak krok po kroku przekształcić twojego bloga w biznes dzięki przyciąganiu idealnych czytelników, przekształcaniu ich w klientów, rozwijaniu listy email, budowaniu odpowiedniego produktu oraz jego promocji, to zapisz się na listę osób zainteresowanych kursem „90 dni od bloga do biznesu”:

, , , , ,

  • Mnie się marzy własny kurs online, już od dawna siedzi mi to w głowie, teraz to się krystalizuje więc może wreszcie!
    A na razie stawiam na afiliację, bo można to robić właściwie od samego początku, mając nawet niewielki blog.

    • Tak, afiliacja to świetna rzecz, kiedy mamy jeszcze niewielkiego bloga – ale ta właściwie dobrana. :)) Ty robisz Monika na książki?

      • Dokładnie tak! Na książki dla dzieci, które sami mamy w domu i czytamy i z czystym sercem możemy polecić 🙂

  • Budowanie własnej osobistej marki to jest to czego obecnie wymaga rynek. Najważniejsza jest wiara i własne cele.

  • Ula, fajny post, chyba w dzisiejszych czasach, takiego boomu na pisania bloga, goraczki zlota po prostu mozna czekac i czekac na propozycje ktore nie spadaja z nieba. Dlatego lepiej jak piszesz budowac swoja marke i liczyc na siebie. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Cześć
    Fajne pomysły, ale ciężko zdobyć kontakty z firmami, jeśli prowadzony przez kogoś blog ma małe zasięgi. A o nie coraz trudniej, bo np Facebook już do niczego się nie przydaje.
    Pozdrawiam,
    Kasia

  • na razie w wolnym czasie piszę blog “katarzynowa”, ale chciałabym się skupić na utworzeniu biznesu. na razie jestem na etapie tworzenia biznes planu. Mam nadzieje, że Twoje wskazówki rozświetlą mi drogę 😉

    • To trzymam kciuki i służę pomocą!

  • Bogumiła Kempińska-Mirosławska

    Przeczytałam z uwagą i zastanawiam się nad skorzystaniem z kilku przedstawionych tu propozycji. Jestem lekarzem, prowadzę blog “W labiryncie medycyny”, dość specjalistyczny, co ma swoje dobre strony, ale też wady. Najbardziej przekonują mnie e-booki, kursy, szkolenia oraz występowanie na eventach.

    • To bardzo dobra decyzja, jeśli chodzi o wybór formy zarobków! Najważniejsze jest jednak to, jakiego konkretnie produktu potrzebuje Twoja społeczność, czytelnicy (czyli również potencjalni klienci).