Urszula Marketing

10 października 2015

Jak promuję mój kurs online « FB Marketing z pasją”

Jest prawie północ, siedzę przed komputerem siorbiąc herbatę i zastanawiając się nad promocją mego nadchodzącego kursu online dotyczącego rozwijania fan-page i marketingu na Facebooku. Na ulicy pogaszono już światła (francuska oszczędność), cała familiada Phelep śpi, komar lata nad głową, a ja gapię się zmęczona w ten jasny ekran …

W jednej chwili strzela mi piorun w głowie – mam nagłe oświecenie …!

Capture3A gdyby tak opisać moim czytelnikom to, jak robię krok po kroku promocję „FB Marketing z pasją”? Czemu mam ukrywać te informacje? Niech inni również skorzystają z moich pomysłów na to, jak promować kurs online.

Rzucam się natychmiast na klawiaturę stukając w nią tak głośno, aż budzę męża – ale co tam, noc jest jeszcze młoda! Naburmuszony wraca do łóżka, a ja kończę post godzinę później cała podekscytowana i szczęśliwa, że mogę dać część moich informacji innym osobom.

To, jak, chcesz poznać sekrety moich promocji internetowych?

Jeśli tak, to zaczynamy …

Gwoli informacji i, by usytuować kurs „FB Marketing z pasją” w czasie: kurs otwieram w poniedziałek 12 października, czyli za 3 dni (!).

Oto wszystkie promocyjne działania, które zrobiłam do dnia dzisiejszego

kropkiJAK PROMUJĘ KURS ONLINE

  1. Zaczęłam promocję wcześnie

    Im wcześniej, tym lepiej; o kursie „FB Marketing z pasją” mówiłam na mojej fan-page, na Facebooku już w maju tego roku (prawie 6 miesięcy przed jego otwarciem!). Nagrzewałam ludzi pisząc, że przygotowuję nowy produkt. W lipcu wstawiłam na fan-page baner z zapisami na opt-in informacyjny, by zainteresowane osoby mogły być powiadomione o dacie otwarcia kursu i od czasu do czasu coś tam mimochodem wspomniałam w mediach społecznościowych.

  2. Webinar z przedsprzedażą

    Zanim jeszcze zaczęłam na poważnie i szaleńczo rejestrować filmy do lekcji oraz pisać transkrypty do nich, chciałam dowiedzieć się, czy ktoś w ogóle kupi mój kurs. Dlatego ogłosiłam, że 10 września odbędzie się webinar na temat Facebooka i tego, jak zwiększyć zaangażowanie fanów (przedsprzedaż była tu niespodzianką). Zapisało się na niego ponad 1000 osób, pojawiło ponad 360, a kupiło kurs ze zniżką 27 uczestników. Zrozumiałam, że zainteresowanie na kurs istnieje i czas zabrać się roboty.

  3. Darmowa lista do ściągnięcia

    W poniedziałek 5 października (na tydzień przed otwarciem sprzedaży) puściłam w obieg darmowy mały ebook „30 zabójczych idei na posty – Facebook”. Czytelnicy, w zamian za zapisanie się na moją listę mailingową, otrzymują ten bezpłatny dokument w formie pdf. Na stronie z podziękowaniem za zapis, wstawiłam krótką informację na temat kursu – dla dalszej zachęty.

  4. Konkurs na fan-page

    Poprosiłam fanów o komentarz pod specjalnie do tego przeznaczonym poście na fan-page. Mieli mi przedstawić to, co mógłby dać im mój kurs, gdyby go otrzymali; mieli na tą wypowiedź 48 godzin, a ja wybrałam dwa najciekawsze wpisy.

  5. Odliczanie na Facebooku

    Na 3 dni przed otwarcie „FB Marketing z pasją”, na mojej fan-page widać pojawiające się każdego dnia obrazki z cyframi. Nie piszę o co chodzi, tylko odliczam (ponownie nagrzewam publikę).

Co dalej?

  1. Promocyjna kampania mailingowa

    Przygotowuję kilka wiadomości email na temat kursu, ale nie tylko (będzie tam również trochę mojej historii oraz opowieści klientów i fanów na Facebooku), które to maile zostaną wysłane co parę dni, w ciągu całego czasu trwania sprzedaży – przez dwa tygodnie, od 12.10 do 25.10.

Często pomysły na promocję moich kursów przychodzą mi do głowy z dnia na dzień, więc możliwe, że znajdą się tu jeszcze ze dwie, czy trzy idee. Jeśli tak, to przedstawię je w kolejnej części tego postu.

kropkiCzy znasz jeszcze inne pomysły na promocję Twoich produktów w internecie? Podziel się nimi w komentarzach i zainspiruj mnie!

. . .

Chcesz wiedzieć więcej na temat tworzenia zaangażowania na Facebooku i tego, jak w ciągu 30 dni zyskać 1000 dodatkowych fanów? Mój kurs online powie ci to.

Baner promo_fb_450_1

, ,

  • Ja trafiłam tu przez przypadek… ale jestem zachwycona, bo są prawdziwe rady, a nie informacje ogólnikowe, które nic nie dają. Nie znam się na marketingu, ale do mnie trafiają te informacje, o których tu piszesz, a naprawdę poszukiwałam różnych stron, które pomogą mi w promocji mojej strony i to jest pierwsza, na której znajduję informacje z różnych sfer promocji internetowej dla osób, które nie korzystają z pomocy firm profesjonalnie zajmujących się marketingiem. Ja już dwukrotnie zostałam oszukana przez firmy pozycjonujące, które moją stronę podlinkowywały tak, tak że w końcu google mnie zablokował… Dlatego teraz sama muszę spróbować swoich sił. Na razie jestem na etapie czytania i zapamiętania najważniejszych rzeczy…no i zobaczymy jak uda mi się zastosować je w praktyce (ale to już mój problem ;))

    • Cieszę się ogromnie z tego komentarza Kamilo, bo mogę pomóc! Lepiej jest zacząć pozycjonowanie samemu, a do firm (tych znanych i rekomendowanych) zgłosić się, jak biznes rozwinie się i nie będzie się już miało zbyt wiele czasu na robienie tego samemu. Życzę powodzenia! 🙂

  • Kamila Isakiewicz

    Ja trafiłam tu przez przypadek… ale jestem zachwycona bo są prawdziwe rady a nie informacje ogólnikowe które nic nie dają. Nie znam się na marketingu, ale do mnie trafiają te informacje, o których tu piszesz, a na prawdę poszukiwałam różnych stron, które pomogą mi w promocji mojej strony

  • Jakub Pawlak

    Droga anonimowa „Nieznajomo”: nie znam Urszuli Phelep i trafiłem na Jej witrynę przez przypadek. Zastanawia mnie jednak Twój komentarz. Zamiast wypisywać tylko opinie typu „Twój fanpage jest w ruinie” oświeć nas zatem proszę, co dokładnie jest – w Twojej opinii – tak kiepskiego w Jej fanpage’u. Ja kilka rzeczy zrobiłbym inaczej (co nie musi oznaczać, że lepiej), ale i tak uważam, że jest lepiej skonstruowany niż te większości polskich przedstawicieli naszej branży.

  • Hej Ula, czy jesteś zadowolona z tych metod promocji? Pozdrawiam

    • Tak, ale mam jeszcze ich kilka w zanadrzu. Przy następnej sprzedaży kursu rozwinę bardziej ten temat.

  • I jeszcze jedno, czy korzystałaś z reklamy na FB? Polecasz?

    • Korzystałam i polecam ogromnie (uczę tez o niej na kursie).

  • Dziękuję za podzielenie się tym artykułem. Wczoraj rozpoczęłam sprzedaż swojego pierwszego e-booka Sekrety Zielonych Koktajli. Widzę, że w punkt 1 trafiłam, bo książka jeszcze nie skończona ale już można ją kupić w przedsprzedaży, a mówimy o tym w różnych kanałach już od jakiegoś czasu. Pozostałe punkty również wykorzystam 🙂

  • Ale fajnie, że się podzieliłaś z nami swoimi sposobami na promocję. Kurs kupiłam w przedsprzedaży i już się nie mogę doczekać.

  • Takie „techniczne” wpisy lubię najbardziej. Dobrze jest wiedzieć jak to wygląda „od kuchni”. Dziękuję!

  • Czy kurs będzie sprzedawany w sposób ciągły, czy będą jakieś „okienka sprzedażowe” i po ich zamknięciu kurs będzie przez jakiś czas niedostępny?

    • Agnieszko, kurs będzie sprzedawany przez 2 tygodnie: od 12 do 25.10 – potem zamykam aż do wiosny.

      • Dziękuję za odpowiedź. Sama planuję zorganizowanie kursu związanego z tworzeniem stron dla freelancerów i dla małych biznesów i zastanawiam się jakie są plusy i minusy sprzedawania kursu w takiej właśnie formie „okienka”, które się zamyka i otwiera. Czy lepiej sprawdza się taki model sprzedaży czy też ciągła sprzedaż?

        • Dałaś mi właśnie pomysł na nowy temat blogowy. 😉
          Ja testowałam obydwa typy sprzedaży i powie Ci, ze okienka bardziej motywują ludzi do kupna, bowiem, kiedy mamy ograniczony czas, szybciej podejmujemy decyzje.

          • O, jeśli zechciałabyś o tym napisać, to byłoby super. Pewnie nie tylko mnie ta wiedza może się przydać 🙂

  • Wszystko przemyślane, nieprzypadkowe i trafne – gratuluję i cieszę się, że dzielisz się taką cenną wiedzą 🙂

  • Dzięki za podzielenie się wartościowymi wskazówkami 🙂 Ula, a czy możesz polecić jakieś platformy/programy do tworzenia kursów on-line? Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad swoim własnym i nie wiem, jak technicznie to ugryźć. Będę mega wdzięczna za radę 😉

    • Bardzo polecam Zippy Courses, ale trochę kosztuje. Swoje wcześniejsze kursy robiłam na WordPressie, Bloggerze, jak tez emailowo oraz za pomocą pdf. Wypróbowałam wszystko!

  • Super przejrzysty i przemyślany proces 🙂
    Czyli rozumiem, że zaczęłaś sprzedawać kurs jeszcze zanim był on gotowy?

    • Gosiu, miałam spisany plan wszystkich lekcji, bonusów i tego, jak kurs ma wyglądać (w jakiej formie ma być zrobiony), ale nie chcialam zaczynać czego, co się nie będzie sprzedawało – postanowiłam wiec sprawdzić, czy znajdę chętnych. 🙂