Zmiany na blogu i co pojawiło się ... po roku przerwy! - Urszula Marketing

Urszula Marketing

15 października 2017

Zmiany na blogu i co pojawiło się … po roku przerwy!

Tak, to nie jest post poradniczy w stylu „5 kroków do …”, które dotąd w 100% zajmowały powierzchnię bloga (mimo, że uwielbiam i czytać, i pisać tego typu artykuły). Zmieniam co nie co styl tego bloga, bo stwierdzam wszem i wobec, iż brakuje mu zwyczajnie osobowości! Urszula Phelep tak naprawdę nie jest chodzącym poradnikiem rzucającym na prawo i lewo „Powiem ci jakie są 3 sposoby na …”, albo „No coś ty, nie wiesz o 6 technikach do …?”. Jestem człowiekiem, z krwi i kości, dawną blogerką lifestylową (tam to dopiero były emocje!) i mam ochotę czasami rzucić na bloga trochę czegoś osobistego (nie mylić z intymnym!).

Nie martw się jednak, tematyka pozostanie tu zawsze ta sama, czyli związana z biznesem, blogiem i marketingiem online. Po prostu chcę pisać też trochę o kulisach moich poczynań, o towarzyszących mi uczuciach związanych z rozwijaniem Urszuli Marketing i dzięki temu przybliżyć Ci … mnie samą. 🙂

Ważne: artykuły z poradami również będą publikowane – bo je uwielbiam, ale nie non-stop!

Co pojawiło się po całym roku nieobecności?

Korzystam z okazji, bo w końcu, po roku przerwy i dopytywania się o kolejną edycję, pojawił się mój wypasiony kursu „FB Makreting z pasją” (nie będę skromna – wypruwałam sobie przy nim żyły i starałam się by dawał on mega istotne informacje, więc jest naprawdę WYPASIONY!).

Przyznam Ci się, że nie byłam zbyt wyrywna do ponownego robienia tego kursu. Dlaczego? Facebook bowiem lubi wdrażać nowości u siebie i to zawsze w najbardziej zaskakujących momentach, np. na dzień przed otwarciem mego kursu – a wtedy, po opadnięciu mojej krwi z mózgu, muszę od nowa wszystko nagrywać w ciągu 24 godzin. To historia oparta na faktach autentycznych. Robienie szkoleń o FB to nie lada wyzwanie!

Jednak ciągłe pytania, które widziałam i widzę nadal związane z Facebookiem, promocją na nim, reklamach, itp. dały mi chęci do przedstawienie tego, co tak naprawdę AKTUALNIE działa na tej platformie. 🙂 Facebook, jak pisałam zmienia się d miesiąca na miesiąc, a nawet już z tygodnia na tydzień. To, co działało rok, dwa lata temu, na dzień dzisiejszy już nie wystarczy! Aktualnie same budowanie zaangażowania na fanpage’u (czego głównie uczyłam w poprzednich edycjach kursu) to drobny procent całej reszty – obcinanie zasięgów do maksimum zrobiło swoje. Wiesz, że tylko 2% fanów widzi Twoje posty?! To jakby ze 100 followersów, tylko 2 osoby zobaczyły to, co publikujesz (!).

Dlatego też zmieniłam całkowicie kurs „FB Marketing z pasją”.

Co znajduje się w „FB Marketing z pasją”?

Powiem Ci prawdę, ten kurs tak naprawdę zawiera w sobie kilka szkoleń:

  • o podstawach marketingu na FB (czyli: budowanie zaangażowania, optymalizacja strony, najlepszej treści, itp.),
  • o tworzeniu darmowego produktu (od A do Z),
  • o budowaniu listy mailingowej i …
  • o reklamie na Facebooku.

Wszystko wyjaśnione prosto i jasno – bo przecież nie robię tego kursu dla profesjonalistów od marketingu, ale dla ludzi, którzy nie operują słownictwem technicznym związanym z tymi treściami.

Oczywiście tematy te nie są porozrzucane bez ładu i składu, a wręcz przeciwnie – ułożyłam wszystko w taki sposób, by nauczyć Cię najlepszej w dniu dzisiejszym, strategii promocyjnej na Facebooku, krok po kroku. Szczegóły tych kroków i ich kolejność znajdziesz na tej stronie.

Wiem, że kurs ma swoją cenę, wiem, że istnieją setki innych szkoleń o FB w internecie. Ja jednak nie chciałam powielać tych treści i robić identycznych lekcji, bo to byłoby zupełnie bez sensu! Po co robić kurs za kilka stów, kiedy można kupić podobny za kilkanaście dolarów na Udemy??

Dlatego postawiłam w „FB Marketing z pasją” na pokazanie uczestnikom tego, jak budować prosty ale super skuteczny Tunel Sprzedaży na Facebooku. Czyli jak znaleźć idealne osoby dla Twojego biznesu/bloga (nie jakieś tam przypadkowe), zachęcić je do wejścia na Twój fanpage oraz do zapisania się na listę mailingową, a następnie zaproponować im sprzedaż. Koniec kropka! Bez zbędnego nie-wiadomo-czego.

Jakie rezultaty wyniesiesz z kursu (jeśli oczywiście zdecydujesz się na zapis)?

Nie będziesz miała po kursie gotowej strategii na Facebooka w ręku. Nie lubię czegoś, co nie daje efektów już podczas kursu! Będziesz ją więc miała już wdrożoną na fanpage’u. Jeśli zaczniesz działać w trakcie tego szkolenia, to gwarantuję wzrost statystyk nie tylko na FB, ale i na liście email jeszcze przed jego zakończeniem (i to nie chwyt promocyjny .. no może trochę też, ale tak jest! Moi studenci wychodzą zawsze z czymś konkretnym – ci aktywni studenci).

Ok, strasznie się rozgadałam, ale jak coś mnie pasjonuje to gęba mi się nie zamyka. 😉

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o „FB Marketing z pasją”, to po prostu zajrzyj na TĘ STRONĘ – tam znajdziesz wszystkie szczegóły kursu!

, , , ,

  • Ach ten Facebook… ;))) Nie dość, że się zmienia to jeszcze jest źródłem frustracji wielu osób. Ja jednak jestem mu wdzięczna za to, że jest, bo jak go dobrze używamy to daje świetne efekty. Ważne by się nie przejmować zbytnio i po prostu iść dalej i testować. Ja oprócz bloga prowadziłam już kilka profili firmowych. To dopiero jest orka… blog jest jednak bardziej osobisty i łatwiejszy w obsłudze.

  • A u mnie trend odwrotny. Trochę mniej łączenia tematów. Co więcej rozważam rozsegregowanie ich na kilka różnych mediów. Wrócę jeszcze do Twojego tekstu, bo masz atrakcyjna dla mnie argumentację 🙂

  • Cześć,
    Ja się bronię przed facebookiem rękami i nogami, ale chyba nie da się od niego uciec. Szkoda, bo wolę inne formy kontaktu z czytelnikami, niż kolejny kliknięty like.

    Myślisz, że da się teraz prowadzić biznes online bez Facebooka?

    Pozdrawiam,
    Kasia