Czy warto promować i płacić za posty na Facebooku - Urszula Marketing

Urszula Marketing

24 września 2016

Czy warto promować i płacić za posty na Facebooku

„[…] Bo ostatnio taka u mnie posucha z widocznością, że aż się płakać chce… […]. Już nie wiem, co robić. Może faktycznie trochę w reklamę zainwestować?”

„Też mam nędzę z wyświetlaniem ale przecież nie będę każdego posta promować.”

„FB, jak wiecie tnie zasięgi i zachęca tym samym do płacenia w reklamę. Więc pokazuję mu środkowy palec.”

kropki

Takie posty, a raczej wołanie o pomoc wyświetlają mi się co i raz w mojej grupie na Facebooku i czasami aż mam ochotę krzyczeć w niebiosa: „TU NIE CHODZI TYLKO O REKLAMĘ KOBIETY!!!”.

Na początek, gwoli przypomnienia …

Facebook jest platformą społecznościową, czyli jak sama jego nazwa wskazuje, istnieje w celu tworzenia i rozwijania kontaktów międzyludzkich, nawiązywania bliskich relacji, a nie czystej promocji!

By the way, to ostatnie zostało zaakceptowane przez Marca dopiero później i to po wielu ciężkich bitwach z jego współpracownikami.

Dlaczego wchodzisz na Facebooka? Czy po to, by oglądać posty promujące nowe szkolenie z aromaterapii, kursy zarabiania bez wychodzenia z domu lub ręcznie malowane apaszki? Nie sądzę. Zaglądasz tam (codziennie – na stówę!) i siedzisz (godzinami – z pewnością!), bo szukasz inspiracji, emocji, informacji od znajomych i rodziny; oglądasz zdjęcia bobasów, filmy ze śmiesznymi kotkami, a potem ewentualnie wejdziesz na Urszula Marketing, by dostać kopa motywacyjnego lub zajrzeć do nowego posta, dzięki któremu zrozumiesz lepiej Facebooka. 😉

Mogą oni, śmiać się, płakać, krzyczeć „Eureka!”, czuć się zainspirowani, itp. – niech tylko COŚ CZUJĄ.

Zaś co do płacenia za promocję postów na stronie …

  1. Nie inwestuj w reklamę byle jakiego posta

    Jeśli już za nią płacisz, pomyśl dlaczego chcesz, by ten post dotarł do większej liczy osób (czy coś w nim promujesz? czy to post „filar”, który przyniesie ci masę czytelników? czy to post sponsorowany przez firmę, która płaci za tę reklamę? itp.).

  2. Buduj prawdziwe zaangażowanie

    Posty na Facebooku docierają do jedynie 8% fanów (taka jest polityka Facebooka – dąży on do tego, by użytkownicy wydawali pieniądze na reklamy). U mnie zaś, zasięgi szaleją (i to te organiczne)! Dlaczego? Bowiem buduję zaangażowanie z ludźmi:

  • wstawiam naprawdę wartościowe treści (odpowiadające na pytania i problemy ludzi związane z moją dziedziną zawodową: marketingiem),
  • interesuję się fanami (zadaję im pytania, proszę często o opinię),
  • ale i prezentuję w postach moją osobowość, piszę własnym językiem (często tak, jakbym mówiła do przyjaciela),
  • udostępniam linki innych osób (oczywiście nadal wartościowe dla moich fanów),
  • dyskutuję z ludźmi i staram się wywoływać w nich zawsze jakieś emocje takim wpisem (nawet tym promocyjnym).
  1. Kiedy już tworzysz reklamę zrób ją naprawdę dobrze

    Najlepiej kreuj reklamy w Power Editorze, z odpowiednią grupą odbiorców, ze świetnym, wyróżniającym się obrazem (pamiętaj o 20% treści na zdjęciu – mimo, że już nieobowiązkowe, zawsze podnosi statystyki).

  2. REKLAMA MUSI MIEĆ CEL

    Nie powinno się tworzyć reklam tylko po to, by podwyższać statystyki postu! Twórz i płać za reklamy, kiedy masz w tym określony cel (patrz punkt 1).

I pamiętaj, zanim zaczniesz narzekać, stwórz i przetestuj kilkanaście różnorodnych reklam na Facebooku!

Peace & Love

kropkiDowiedz się więcej na temat promocji na Facebooku bez ściemy i magicznych sztuczek!

KLIKNIJ TUTAJ

Baner promo_fb_450_1

, , ,

  • Mam problem z fb bo nie mam na niego pomysłu, dzięki za rady, będę wdrażać w życie, pozdrawiam.

  • Kiedys pewnie sprobuje zaplacic, jak bede miala konkretny cel mojego blogowania. Ostatnio po prostu na moich fanpagach wrzucam zdjecia z posta i kawalek tekstu (przy uzyciu wtyczki SUMO), bo zdjecia wciaz na FB maja wieksze zasiegi niz bezposrednio linki do postow. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Na pewno warto jesli sie ma dobry plan.
    Najistotniejsze jest sprobowac zlapac odwiedzajacego na stale – tak aby zapisal sie na liste mailingowa

  • Mam ochotę uciekać z FB i skupić się niemal wyłącznie już na budowie newslettera, który niczego nie tnie (pomijam jakieś odbicia, czy trafianie do spamu), ale daje przynajmniej wybór czytelnikowi i czas na odczytanie.

  • Wooow… A ja słyszałam, że Facebook tnie zasięg do 30% i już wtedy wydawało mi się mało…

    • Bardzo tnie i od czasu do czasu lansuje jakiś wpis (nie tnie go 🙂 ) i proponuje wykupienie reklamy. FB to biznes i mają takie algorytmy, że człowiek musi w końcu zainwestować w reklamę.