Co to jest Leadpages? Jak narzędzie to pomaga w rozwoju biznesu online i bloga - Urszula Marketing

Urszula Marketing

23 sierpnia 2018

Co to jest Leadpages? Jak narzędzie to pomaga w rozwoju biznesu online i bloga

Wiele osób pyta się mnie, czego używam do form zapisu (opt-in’ów) w moim biznesie. Chodzi mi o takie formy, jak np.: zapis na newslettera, czy w celu pobrania darmowych dokumentów. Postanowiłam więc odpowiedzieć na to pytanie bezpośrednio w dzisiejszym artykule.

W artykule tym użyłam linków afiliacyjnych. Wierzę mocno w narzędzia i produkty, które przedstawiam na moim blogu. Większość z nich używam i testuję sama.

To całkowicie normalna rzecz, że nie znamy wszystkich technicznych nowinek i narzędzi związanych z rozwojem biznesu, czy bloga – zwłaszcza na początku naszej działalności. Aktualnie zarzucani jesteśmy propozycjami pracy na różnych platformach ułatwiających sprzedaż naszych produktów, jak i budujących idealne tunele sprzedaży, czy pomagających analizować zachowania klientów.

Jak więc wybrać z tej masy narzędzie/a biznesowe, które będą dla nas użyteczne i długotrwałe?

Sama zastanawiałam się nad tym pytaniem. W ciągu kilku ostatnich lat działalności biznesowej, przetestowałam dziesiątki narzędzi. Jedne okazały się niepraktyczne, a inne nieodpowiednie dla mojego biznesu. Przyznam ci się, że sprawdzanie różnych platform wypaliło mi niezłą dziurę w kieszeni oraz na koncie bankowym. Gdyby już na samym początku otrzymała pomoc i radę w tym kierunku, to zaoszczędziłabym kilka porządnych tysięcy złotych!

Dlatego też, postanowiłam podzielić się z tobą narzędziem, które służy mi już od ponad trzech lat, ogromnie pomaga w automatyzacji wielu działań, a tym samym w rozwoju tego, co robię. To Leadpages – platforma, która dzięki gotowym i niezwykle prostym w obsłudze modelom stron, opt-in’ów i innych form zapisu, przynosi regularnie nowych subskrybentów i … ułatwia życie!

Raz, jedyny raz w ciągu tych trzech lat, zrobiłam przerwę od Leadpages i postanowiłam sama, ręcznie tworzyć takie strony. Co za błąd! Zmarnowałam mnóstwo czasu i nerwów w tych działaniach, i szybko wróciłam do Leadpages.

Ale zacznijmy od początku i bardziej szczegółowo …

Co to jest Leadpages?

Leadpages to narzędzie do zbierania adresów email od subskrybentów. Główną funkcją tej platformy jest dostarczanie gotowych pięknych i funkcjonalnych szablonów (np. do landing page, form zapisu, pop’up, webinarów, itp.), które wykorzystujesz do budowania listy mailingowej.

Sama używam Leadpages nieprzerwanie każdego dnia!

Leadpages nie jest platformą do email marketingu!

Nie możesz natomiast używać Leadpages to wysyłania newslettera lub wiadomości email twoim subskrybentom tak, jak to robi się to poprzez platformy: Getresponse, Mailchimp, czy Convertkit.

Na Leadpages tworzysz bowiem świetnie wyglądające formy zapisu, landing page, itp., które pozwalają ci zyskiwać nowych subskrybentów, ale kontaktujesz się z tymi osobami poprzez oddzielną platformę mailingową.

Po co mi więc Leadpages, kiedy mogę używać form zapisu bezpośrednio z platform mailingowych?

Oczywiście, można to robić, ale tworzenie od podstaw takich opt-in’ów, czy stron sprzedaży zajmie ci to ogromne ilości czasu. Następnie trzeba wstawić te modele w odpowiedni sposób na stronę i skonfigurować z platformą mailingową. Nie wyglądają one również tak estetycznie, jak te z Leadpages. Oszczędzasz tu swój czas, energię i mnóstwo nerwów. Wierz mi, kiedy opuściłam na moment Leadpages, mało nie przegryzłam ściany z nerwów – regularnie coś nie funkcjonowało z moimi opt-in’ami.

Dodatkowo, na Leadpages masz możliwością dokładnej analizy twoich rezultatów, jeśli chodzi o subskrybcje, ich pochodzenie, ilość, itp.

Do czego można użyć Leadpages?

Platforma ta przedstawia wiele fantastycznych możliwości pozyskiwania subskrybentów. Poniżej przedstawiam kilka moich ulubionych:

1. Tworzenie form zapisu (opt-in) do postów blogowych

Formy zapisu, inaczej opt-in’, czyli te okienka, w które wpisujemy swoje imię i adres email, by otrzymać coś darmowego lub zapisać się na webinar/Live/wyzwanie, itp., to mój ulubiony model w Leadpages. Używam go w ogromnych ilościach do różnego rodzaju bezpłatnych zapisów. Jak to robię? Baner do darmowego produktu (Lead Magnet) wrzucam bezpośrednio do treści moich postów blogowych i/lub zaraz pod nimi. Następnie, po kliknięciu, przekierowuje on zainteresowaną osobę do okienka zapisu.

Przedstawiam to na zdjęciu poniżej.

Grafikę po lewej stronie tworzę od podstaw w programie Canva, gdzie umieszczam na banerze: krótki opis produktu, zdjęcie tego co proponuję oraz zachęcenie do działania (Call To Action). Po prawej stronie zaś widzisz okienko do zapisu pochodzące z Leadpages. Kiedy ktoś kliknie w baner, pojawia się okienko.

2. Tworzenie Landing Page’y z formami zapisu do darmowych produktów

Zamiast wyskakującego okienka do zapisu, Leadpages oferuje również tworzenie pełnej strony z takową formą. Tutaj możesz opisać szczegółowo produkt lub usługę, wstawić zdjęcia, a nawet opinie innych osób, które już skorzystały z tej oferty.

To dziecinnie prosta sprawa, nie wymagająca żadnych umiejętności kodowania lub zatrudniania specjalisty. Dodatkowo, znajdziesz na platformie duże ilości pięknych szablonów takich stron.

Powyższa strona jest moją landing page do zapisu na newsletter, gdzie naciskając na niebieski przycisk otwiera się subskrybentowi okienko z formą zapisu.

Po co ci jednak jest potrzebna oddzielna Landing Page, skoro możesz użyć samego wyskakującego okienka? Już to wyjaśniam poniżej:

  • Więcej informacji. Na oddzielnej stronie masz możliwość wstawienia większej ilości informacji o danym produkcie/usłudze, niż w samym opt-inie. Taki dokładny opis budzi zaufanie i daje odpowiedzi na wiele pytań zainteresowanych ofertą osób.
  • Feedback. Masz tu również możliwość wstawienia opinii i recenzji twoich byłych klientów. Stanowią one dodatkowy plus i zachętę do zapisania się na twoją listę.
  • Konkretne miejsce. Zamiast wysyłać ludzi na twoją stronę biznesową lub na bloga, gdzie mogą pogubić się przy natłoku informacji, trafiają oni na oddzielną stronę poświęconą wyłącznie danemu produktowi. Konwersja jest większa.
  • Retargetowanie w reklamach. Dzięki oddzielnej stronie, Leadpages generuje informacje związane z osobami, które tam weszły. Masz następnie możliwość użycia tych informacji i targetowania wyłącznie tych osób w reklamach np. na Facebooku.

3. Budowanie stron do webinarów

Szczerze mówiąc, wszystkie moje ostatnie webinary tworzyłam właśnie na Leadpages. Nie chciało mi się bowiem kreować od zera całej strony. Nie mam też wykupionej żadnej platformy webinarowej, bo nie widzę potrzeby wydawania tak ogromnej ilości pieniędzy na coś, co mogę zrobić w tańszy sposób.

(oczywiście, platformy te mają swoje plusy, ale w danym momencie nie potrzebuję ich, jeśli tworzę wyłącznie webinary bez ich automatyzacji)

Jedyne, co mi zostaje przy Leadpages, to wklejenie określonego kodu z YouTube (gdzie przeprowadzam te relacje na żywo, ale jako „Niepubliczne”) oraz dodanie w określone miejsce czatu. Nie zapominam oczywiście o wrzuceniu tytułu webinaru, jak i przycisku do promocji lub zakupu jakiegoś produktu, jeśli w tym czasie przeprowadzam sprzedaż.

Nie mam niestety do pokazania mojej strony z webinarem, gdyż usunęłam z niej wideo po tym wydarzeniu. Pusta strona nie wygląda tak dobrze. Wstawiam więc jej przykładowy model z Leadpages.

4. Budowanie stron sprzedaży

Przyznam ci się szczerze i bez ogródek, że nie robiłam jeszcze stron sprzedaży na tej platformie. Przyzwyczaiłam się od dawna do ich budowania za pomocą WordPressa. Podobnie jednak, jak z pozostałymi szablonami Leadpages, masz tu wielki wybór darmowych lub płatnych modeli oferujących gotowe już strony.

Jeśli zaś jesteś początkującą osobą w biznesie i nie stać cię na zapłacenie kilku tysiaków grafikowi za wykreowanie strony sprzedaży dla twoich produktów lub usług, to Leadpages będą w tym momencie najlepszym i najtańszym rozwiązaniem!

5. Tworzenie stron z podziękowaniem za zapis

Za każdym razem, kiedy ktoś zapisuje się na twoją listę za pomocą form zapisu, dobrze jest podziękować mu za ten zapis natychmiast, w ciągu kilku sekund. Przekierowany on zostaje wówczas na oddzielną stronę – stronę z podziękowaniem. Tutaj masz możliwość zamieszczenia nie tylko samych słów „Dziękuję za zapis”, ale również kilku dodatkowych informacji promocyjnych, jak np.: linków do mediów społecznościowych, przycisku do innego twojego produktu, do grupy FB, do posta blogowego, itp.

To świetne miejsce, na zatrzymanie subskrybenta na dłużej przy sobie poprzez włączenie go w kolejny tunel sprzedaży!

6. Tworzenie stron z darmowymi wideo (np. do kursów)

Jako, że na Leadpages znajdziesz sporo szablonów, do których można wrzucić wideo, postanowiłam wykorzystać je do moich mini-kursów. Zamiast budować cały skomplikowany system stron z filmami do mojego bezpłatnego kursu, wykorzystałam tu jeden z modeli Leadpages, gdzie przekierowuję osoby zapisane na to mini-szkolenie online. Jedna strona, to jedno wideo do kursu.

7. Kreowanie mini-strony

Nie widziałam tego modelu do wykorzystania wcześniej, ale biję brawo dla pomysłodawców! W tym bowiem momencie, osoby rozpoczynające swoją działalność, ale nie posiadające jeszcze wielkiej i rozbudowanej strony biznesowej, mogą stworzyć bardzo prostą mini-stronę dla własnej firmy oraz produktu. Jest ona mega łatwa do zrobienia, a zawiera wszystko, co trzeba do budoawnia zaufania u potencjalnego klienta (jak na zdjęciu poniżej).

I inne …

Tak wychwalam pod niebiosa Leadpages, ale z pewnością ciśnie ci się jedno pytanie na usta …

Jakie są minusy platformy Leadpages?

Istnieją one jak najbardziej – żadne bowiem narzędzie nie jest doskonałe. Oto one:

Cena

Nie jest to tanie narzędzie – przynajmniej na pierwszy rzut oka. Leadpages kosztuje od 300 dolarów za rok (pakiet podstawowy), do 576 dolarów (pakiet Pro) i wyżej.

Ale …

  • Patrząc z perspektywy roku, płacisz za niego tylko 25$/miesiąc (pakiet podstawowy).
  • Pomyśl, ile kosztowałoby zatrudnienie specjalisty, grafika, który zrobił by ci taką JEDNĄ stronę (kilka setek złotych?).
  • Pomyśl również ile zaoszczędzisz tu czasu i energii, jeśli chciałabyś takie strony robić sama.
  • Wizerunek marki liczy się bardzo w każdym biznesie. Czy twoje strony wyglądałyby tak profesjonalnie, kiedy robiłabyś je samodzielnie?

Polskie znaki

Jako platforma anglojęzyczna, w Leadpages istnieje drobny problem z polskimi znakami. Musisz tu znaleźć odpowiednią czcionkę (np. Open Sense), która przedstawi polskie akcenty w poprawny sposób – bez używania dwóch różnych czcionek. Ale, jak piszę, jest to możliwe!

Po więcej informacji na temat Leadpages lub rozpoczęcie jej użycia, kliknij poniżej.

Jeśli interesuje cię platforma Leadpages, ale masz jeszcze dodatkowe wątpliwości lub pytania z nią związane, to pisz śmiało w komentarzach lub na mojego maila (strona kontakt)! Chętnie na nie odpowiem, by pomóc ci w tym wyborze.

, , , , , ,

  • Matko święta, przepadłam w twoim blogu! Kompletnie i bez reszty go pochłonęłam od początku do końca. Choć początkowo założenie było takie, aby robić notatki z twoich wpisów, dalej doszłam do wniosku, że cała twoja strona to jeden wielki notatnik! Każde twoje słowo… ba! każdy twój wykrzyknik jest nową nauką na przyszłość, którą biorę sobie do serca! Dziękuję ci za każdą radę, jaką od ciebie dostałam i czekam na więcej! <3

    • O rany Julek!! Dzięki za tak wspaniały komentarz!! Niesamowicie cieszy mnie to, kiedy ludzie korzystają z moich artykułów i wdrażają je w życie. :))) Pozdrawiam!

  • Również polecam to rozwiązanie, ale warto dobrze sprawdzić różne firmy, gdyż ceny czasami bywają kosmiczne.

    • Chodzi o firmy tworzące strony? U Leadpage ceny są bowiem stale

  • Cześć,
    Super sprawa jak ma się rozwinięty biznes i koszta można odliczyć od podatku. Dla początkujących osób, cena jest granicą nie do przeskoczenia.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    • Cześć Kasiu,

      Ja również sporo zastanawiałam się nad kupnem dostępu do tej platformy. 300$ nie chodzi piechota i jest to naprawdę spory wydatek. Wiedziałam jednak dzięki mojemu planowi biznesowemu, że szybko mi się to zwróci (i miałam rację) – choć płaciłam trzęsącymi się rekami i potem przez całą noc nie spałam. 🙂

      • Nie dziwię się. Ale Ty masz Biznes przez duże B. Dla osób, które zaczynają to spora kwota. 🙂
        Pozdrawiam,
        Kasia