20 sposobów na znalezienie pierwszego klienta dla sklepu rękodzieła

Urszula Marketing

23 czerwca 2014

20 sposobów na znalezienie pierwszego klienta dla sklepu rękodzieła

Pamiętam początki mojej działalności internetowej i pierwszego sklepu rękodzieła (sprzedawałam wówczas moje rysunki i ilustracje). Otworzyłam sklep, wystawiłam moje produkty i czekałam na sprzedaż – tak po prostu, usiadłam i czekałam gapiąc się w ekran komputera i odświeżając go co parę minut, by sprawdzić, czy ktoś już kupił moje dzieła. Oczywiście nic takiego nie zdarzyło się, a pierwsza sprzedaż miała miejsce dopiero po trzech miesiącach od otwarcia mego sklepu.

Dlaczego tak się stało? W tamtym, bowiem czasie, sądziłam, że klienci znajdą mnie sami, zobaczą jakimś cudem moje produkty (objawienie?) i zaczną je tłumnie kupować. Co oczywiście nie zgadzało się w ogóle z rzeczywistością.

Taka to prawda biznesowa.

Co, więc wówczas zrobiłam? Ktoś inny, zniechęcony, zamknąłby szybko swój biznes – ja postanowiłam dowiedzieć się, jak robią to inni sprzedający, że mają tylu klientów. Mój sklep znajdował się wówczas na Etsy, gdzie z łatwością można było dołączyć do jednej z grup wsparcia (Team) i poprosić o pomoc. Zebrałam wszystkie możliwe w tamtym czasie dla mnie informacje i zabrałam się do działania.

Czy znalezienie pierwszych klientów jest trudne ? Moja odpowiedź (wynikająca z własnego doświadczenia) brzmi: jak diabli! To chyba najbardziej czasochłonna i wymagająca dużo regularności oraz cierpliwości część w rozwoju sklepu kreatywnego.

Nauczyłam się z tej lekcji dwóch ważnych rzeczy:

  • Pierwsi klienci nie spadną ci z nieba, nie pojawią się już pierwszego dnia tłumnie w sklepie – musisz ich znaleźć, przyciągnąć i, co najważniejsze, zatrzymać przy sobie. Takie poszukiwania trwają zazwyczaj długo i są mozolne – potrzeba tu regularności i cierpliwości.

  • Nie można poddawać się na drodze do sukcesu!

kropkiA oto moje praktykowane metody do znalezienia pierwszych kupujących:

1. Użyj twoich aktualnych znajomości i kontaktów: powiedz o swojej działalności rodzinie, przyjaciołom i znajomym.

Jeśli nie wiesz, jak zabrać się do tego, i nie wyskoczyć nagle znad niedzielnego rodzinnego stołu krzycząc „mam sklep! kto chętny?”, wypróbuj następujące możliwości:

  • W trakcie rozmowy – kiedy rodzina spyta cię co słychać, opowiedz o dzieciach, codziennych sprawach, a przy okazji dorzuć od niechcenia informację o otwarciu twego sklepu (rozdając oczywiście wszystkim wizytówki – patrz punkt 5).
  • Noś własne wyroby/dekoruj nimi dom – jeśli sprzedajesz biżuterię, noś ją na sobie (patrz punkt 8), nawet na spotkania rodzinne, czy z przyjaciółmi.
  • Stwórz bardziej profesjonalny email – opisz w nim to, co aktualnie tworzysz, przedstaw produkty i poproś daną osobę o pomoc w promocji, rzucenia przez nią słowem to tu, to tam oraz prześlij niezbędne materiały (np. jeśli prosisz o wpis na Facebooku twojego przyjaciela, czy kolegi, wyślij mu odpowiedni banerek reklamowy, czy poinformuj, co mogłoby się znaleźć we wpisie).

2. Użyj płatnej reklamy, jako środka promocji

Płatna reklama na Facebooku, czy inwestycja w baner na jednym z blogów kreatywnych, nie powinny przerażać cię, czy odstraszać. Wręcz przeciwnie, zainwestuj w nie, daj poznać się większej grupie osób, tej specyficznej publice, do której kierujesz reklamę.

3. Stwórz profile w mediach społecznościowych i bądź tam aktywna

Zacznij od jednej platformy mediów społecznościowych i skup się na początku tylko na niej – nie twórz profili w dziesięciu różnych miejscach tylko dlatego, że twoje koleżanki po fachu tam znajdują się. Dla osób kreatywnych zawsze polecam Facebooka (i jego fan-strony, nie osobiste profile – dlaczego? wyjaśniam to tutaj) oraz Pinterest.

4. Staromodna metoda, ale działająca: wydrukuj i rozdaj ulotki

Zastanów się, czy twoje produkty zainteresowałyby osoby z bliskiego sąsiedztwa, którym z łatwością mogłabyś podrzucić wydrukowane ulotki do skrzynek pocztowych. Ja sama otrzymuje od czasu do czasu takie flyersy i, kiedy mam wybierać między szukaniem firmy zajmującej się jakąś określoną działalnością (np. prasowanie), a ulotką, prezentującą tę działalność, to wybieram ulotkę.

5. Wydrukuj i rozdawaj wizytówki

Bez nich ani rusz! Wizytówki oddają profesjonalny wizerunek temu, co robisz, co sprzedajesz. Dobrze przemyślane i zaprojektowane, mogą niesamowicie wypromować twój biznes. Zawsze (i wszędzie) noś je przy sobie.

6. Znajdź fora internetowe, grupy i strony, gdzie twój potencjalny klient lubi przebywać i zacznij z nim dyskusję, doradź.

Poszukaj w internecie miejsc, w których lubi przebywać twój potencjalny klient (i które związane są z twoja dziedzina kreatywna) i bądź tam aktywna: doradzaj, opiniuj, komentuj.

7. Zapisz się na warsztaty kreatywne, pojedź na spotkania craftowe, by poznać i przedstawić się potencjalnym klientom

Oczywiście, nie bądź nachalna z autopromocja, rób to dyskretnie, przedstawiaj swój sklep i produkty naturalnie, podczas “zwykłej” rozmowy. Nie zapomnij zabrać wizytówek ze sobą!

8. Bądź chodzącą reklamą twoich produktów rękodzieła

Jak pisałam już powyżej, nos na sobie własne produkty jeśli tworzysz biżuterię, szyjesz ubrania, czy akcesoria), ozdabiaj nimi domowe wnętrza, czy biurko w pracy. Ja sama, wiele z moich szydełkowych kominów i czapek sprzedałam właśnie kolegom z pracy, którym spodobały się one, bowiem zakładałam je zima na szyję.

9. Stawiaj na najwyższą jakość

Twórz świetne jakościowo produkty, dodawaj również tej jakości nie tylko do sprzedawanych artykułów, ale i do ich wysyłki (drobne darmowe prezenty dla klienta, zniżka na kolejne zakupy, kilka miłych słów od ciebie, itp.), do ich promocji (piękne promocyjne banery), do bloga (interesujące i wartościowe wpisy). Te wszystkie rzeczy pozwolą klientowi na zapamiętanie ciebie i twojej marki. Ludzie będą chcieli dzielić się informacjami o twoim biznesie, zdjęciami twoich wyrobów, czy banerkami – oraz, oczywiście, będą preferowali wydawanie pieniędzy w twoim sklepie niż w innym pokrewnym.

10. Rób piękne zdjęcia produktów

Przejrzyste, robione na jasnym tle fotografie przyciągają oko. Dodatkowa drobna stylizacja (dorzucenie jednego lub kilku akcesoriów w tle, pozwoli na stworzenie oryginalnego stylu dla twego butiku). popracuj nad tym, zapisz się na kurs fotografii lub poczytaj na temat robienia dobrych zdjęć. Fotografia, to fundament sklepu rękodzieła.

11. Stwórz emailową listę klientów i pracuj nad nią regularnie

Wiesz o co mi chodzi – o te listę, na której powiadamiasz o nowościach, dajesz krótkie porady związane z twoją działalnością, pobudzasz do działania, motywujesz, czy proponujesz zniżki dla zapisanych na nią osób. Mówię tu o oczywiście newsletterze!

12. Proponuj „posty gościnne”

Chodzi tu o pisanie artykułów na blogach o podobnej tematyce do twojej. Pisanie postów „gościnnych” na blogach stanowi idealną promocję i darmową reklamę dla nowo powstałych sklepów kreatywnych. To również świetna i łatwa metoda na zaprezentowanie swojej osoby i działalności szerokiej publice.

13. Współpracuj z innymi właścicielami sklepów kreatywnych, którzy sprzedają już od dłuższego czasu

14. Zbieraj komentarze i opinie od osób korzystających z twoich produktów

Czy, jeśli coś kupujesz, to lubisz sprawdzić komentarze innych osób na temat takiego produktu? Ja tak. Zbieraj, więc takie pozytywne opinie i publikuj je regularnie na fan-stronie twego sklepu, lub przedstaw je w nim samym (stwórz do tego oddzielną stronę).

15. Sponsoruj blogi i/lub zjazdy kreatywne

Jeśli posiadasz na to niezbędne środki finansowe, to czemu nie! Twoja marka będzie widoczna i rozpoznawalna. Z drugiej strony, możesz zaproponować własne materiały na takie spotkania (przykład: dostarczanie produktów scrapbookingowych takich, jak: papiery, stemple, tusze, na warsztaty scrapowe).

16. Pisz bloga

Blog, to dodatkowy darmowy środek promocji dla tego, co tworzysz. Osobiście uważam, że każda osoba posiadająca kreatywny biznes powinna go mieć, bowiem przybliży on ciebie i twoją markę publice. Więcej na temat blogowania wśród właścicieli sklepów rękodzieła pisałam w tym poście.

17. Napisz atrakcyjny post, informujący i ukazujący twoje najlepsze produkty i cel, w jakim są tworzone

18. Stwórz coś darmowego

Może to być poradnik za free w formie ebooka, ściągane i drukowane ilustracje, plannery, czy obrazki na pulpit komputera, filmy tutoriale, e-kurs, itp. Możliwości jest wiele. Zastanów się, jakich informacji szukałabyś, jako potencjalna klientka dla twoich produktów i wykreuj je.

19. Zrób wyzwanie/konkurs, które zmotywuje ludzi do wzięcia w nim udziału i dzielenia się informacjami o twojej marce

Pobudź ludzi do działania. Zrób to na blogu lub na fan-stronie twojej działalności na Facebooku. Pamiętaj o tym, by wyzwanie było bardzo proste do wykonania i nie wymagało większego wysiłku. Zrób do niego przyciągający uwagę baner i zachęć do dzielenia się informacją na ten temat.

20. Zrób „buzz” internetowy

Zrób wyzwanie (patrz punkt powyżej), pisz świetne posty blogowe, pisz posty gościnne, twórz godne zapamiętania grafiki i banery w twoich profilach społecznościowych, bądź aktywna, dyskutuj, zostawiaj komentarze. Niech będzie ciebie wszędzie pełno!

Co jeszcze dodałabyś do tej listy? Od czego zaczęłabyś poszukiwanie i sprowadzanie klientów do twego sklepu?
autor: Urszula Phelep

(zdjęcie: redravenstudios)

kropki

, , , , , , ,

  • Ulu, niby prosta i oczywista ta lista, ale jednak jak napisze ją ktoś, komu się powiodło w temacie, to robi się bardziej wiarygodna 😉 dzięki!
    Pozdrawiam
    Ania

  • Ula bardzo przydatne dla mnie na tym etapie. Dziękuję.

  • Dojrzewam do uruchomienia bloga 🙂

  • Święte słowa! Pierwszy klient to znaczne przełamanie lodów, pokazuje innym, że sprzedajesz cokolwiek i nie gryziesz. O ile pierwszego klienta w postaci rodziny znaleźliśmy od razu tak obcego i to jeszcze zagranicznego( też zaczynaliśmy od Etsy) było nadal trudne. Świetny poradnik i na pewno jeszcze skorzystamy z rad!
    Pozdrawiamy

  • Dzięki za praktyczne rady! Zaczynam właśnie swoją przygodę z Etsy i fanpage’em, bo postanowiłam przeżyć grono moich klientów. Do tej pory sprzedawałam swoje akwarele głównie kanałami tzw. poczty pantiflowej, ale przyszła pora na zaistnienie w sieci… Twój blog to prawdziwa perełka!

  • Świetny post, już zapisałam stronę I będe tu zagladać… Otworzyłam sklep online, po tym jak z sukcesem sprzedawałam swoje prace wśród znajomych i na lokalnych imprezach. Pomyślałam czemu nie spróbowac… A tu prawie 5 miesiecy I nic… Ani jedna sprzedaż! . Zastanawiałam sie co jest nie tak. Kilka punktów z listy juzż wykonałam ale mam pytanie jak linkowac? Znalazłam kilka blogów gdzie chetnie pozostawiłabym ślad, ale zupelnie nie wiem jak sie do tego zabrac? Moze kilka wskazówek? Pozdrawiam urszula

  • Podziwiam Cię Ula, za to, że tak wytrwale dążysz do celu i potrafisz fantastycznie dzielić się swoją wiedza z innymi. Twój blog – to nie mega inspirujące miejsce 🙂 Pozdrawiam !

  • Ula zawsze mnie zmotywujesz: nie mozna sie poddac po drodze, albo jak ktos fajnie powiedzial: nie mow, ze masz pod gorke, skoro idziesz na sam szczyt. Pozdrawiam Beata

  • monika

    Pomocny artykuł:) Ja dopiero raczkuję na Etsy i na pewno Twoje porady bardzo mi się przydadzą!
    Mam malutkie pytanie …Czy mogę wystawiać w swoim sklepiku różne rzeczy, np. mam wyroby decoupage i biżuterię handmade …i chciałabym dodać przedmioty vintage?
    Czy muszę do vintage mieć osobny sklepik? Dziękuję

  • Och, jakaż to jest naprawdę ciężka praca jest. Mówię tu z własnego doświadczenia, gdyż jestem na początku jakby swojej drogi jeśli chodzi o promowanie swoich rzeczy. I naprawdę nie jest to łatwe. Świetny artykuł, pomocny. O kilku pomysłach nie wiedziałam, na pewno postaram się wykorzystać. Byle by mi tylko starczyło na wszystko czasu i na tworzenie przede wszystkim.
    Pozdrawiam

  • Świetny post Ulu jak zwykle. Pigułeczka. Jeśli ktoś nie ma zbyt inwazyjnego charakteru może zacząć od docierania do ściśle określonej grupy odbiorców i stopniowo, po rozpoznaniu, poszerzać krąg wpływów. Tak mi się wydaje;)
    Pozdrawiam

  • Staram się prawie wszystko robić. Pomału , ale di przodu. Ostatnio doszlam do wniosku, że europa mnie nie lubi. Jak na razie udało mi się sprzedać tu jedną rzecz. A tak Usa i Austria , a tu koszty przesyłki wysokie. O co chodzi – nie wiem.
    I Dziękuję za rady Ula – zawsze cenne

  • Dodałabym jeszcze:
    1. PRODUKT! Pokaż siebie w tym, co tworzysz; bądź niepowtarzalna 🙂
    2. DZIAŁAJ LOKALNIE! Szczególnie w mniejszych miejscowościach. W mojej 30-tysięcznej miejscowości zarówno biblioteka miejska, jak i dom kultury dają możliwości wypromowania się. W bibliotece można się dogadać i na przykład dostać do dyspozycji kawałek przestrzeni na pokazanie swoich prac, a nawet na ich sprzedaż. Daj się poznać na miejskich świętach, wynajmij małe stoisko na dniach miasta (u mnie zwykle darmowe!). I niech ta stacjonarna działalność będzie dopasowana do tej internetowej: pokaż swoje logo, rozdawaj wizytówki, ulotki z adresem sklepu internetowego czy bloga.

    • Super! Dwa punkty są idealne! Bardzo podoba mi się działalność lokalna.

  • Świetny post! Bardzo dziękuję za wszystkie rady! Ja bym jeszcze dodała, że bardzo ważne jest eksperymentowanie: nowe słowo kluczowe, jakaś niestandardowa akcja promocyjna, trochę inne zdjęcie – i jeżeli zadziała, powielać.
    Po kilku miesiącach na etsy doszłam do wniosku, że na wszystko gdzieś na świecie znajduje się kilent. Trzeba tylko do niego dotrzeć.

    • Eksperymentowanie, to świetna rzecz, ale myślę, że na poczatku zakładania i promowania sklepu wszystko jest eksperymentem. ;))

      • Pozwoliłam sobie zalinkować do Ciebie